NEWS
Pilne wieści z sądu ws. śmierci Łukasza Litewki. Chodzi o areszt dla kierowcy
Łukasz Litewka zginął w tragicznym wypadku samochodowym. Podejrzany o spowodowanie śmierci posła trafił do aresztu, jednak opuścił go po wpłaceniu poręczenia majątkowego. Teraz okazuje się, że znów może zostać zatrzymany.
Sprawca wypadku wyszedł na wolność
57-latek z Sosnowca, który doprowadził do śmiertelnego wypadku Łukasza Litewki, wyszedł na wolność w ostatnich dniach kwietnia. Mężczyzna opuścił areszt po opłaceniu 40 tysięcy złotych poręczenia majątkowego. Co ważne, nie może opuszczać kraju, ma przyznany również dozór policyjny.
Dla wielu zaskakujący jest fakt, że 57-latek ma przyznaną policyjną ochronę. Sąd zadecydował tak w obawie o życie podejrzanego. W mediach społecznościowych i przestrzeni publicznej zaczęły się bowiem pojawiać niepokojące wpisy i próby ustalenia tożsamości, czy też adresu zamieszkania mężczyzny.
Czytaj także: Katastrofa samolotu na Lubelszczyźnie. Dramatyczne nagranie obiegło całą Polskę
Łukasz Litewka nie żyje. Sprawca wróci do aresztu?
Jak się okazuje, już 12 maja odbędzie się rozpatrzone zostanie zażalenie prokuratury na zwolnienie podejrzanego z aresztu. Zdaniem śledczych tylko pozbawienie wolności może zagwarantować skuteczny przebieg postępowania i zabezpieczy śledztwo. Jeśli sąd przychyli się do wniosku prokuratury, wówczas mieszkaniec Sosnowca może wrócić do aresztu. Do tego czasu pozostanie na wolności pod czujnym okiem policjantów.
Czytaj też: Szokujący zwrot ws. śmierci 13-letniej Wiktorii. Policja zatrzymała 15-latka
Prokuratura nie zgadzała się na wypuszczenie podejrzanego
Prokuratura od początku nie zgadzała się na opuszczenie aresztu przez podejrzanego. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, prokurator Bartosz Kilian już wcześniej zapowiadał dla Polskiej Agencji Prasowej, że prokuratura zaskarży postanowienie sądu. Ich zdaniem tylko bezwzględne aresztowanie podejrzanego zapewni zabezpieczenie procesu.