NEWS
PILNE! Pałac przerywa milczenie. Tak ostro jeszcze nie było. Sprawdź to!
Były prezydent zakwestionował zwycięstwo Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich i oświadczył, że nie uważa go za prawowitą głowę państwa. Jego zdaniem konieczne byłoby ponowne przeliczenie głosów. Na te słowa szybko zareagowała doradczyni prezydenta Beata Kempa, która nie szczędziła Wałęsie krytyki.
Spór pojawił się w czasie, gdy Karol Nawrocki podsumowuje pierwszy rok swojej prezydentury. Zamiast dyskusji wyłącznie o działaniach obecnej głowy państwa, część uwagi ponownie skupiła się na ubiegłorocznych wyborach i ich wyniku.
Wałęsa wprost: „Ja go nie uważam za prezydenta”
Lech Wałęsa został zapytany o Karola Nawrockiego w rozmowie z Radiem Gdańsk.
Były prezydent od razu dał do zrozumienia, że nie zamierza traktować obecnej głowy państwa jako prawowitego prezydenta.
– Na temat tego pana odmawiam odpowiedzi. Ja go nie uważam za prezydenta – powiedział Wałęsa.
Jego wypowiedź była jednoznaczna i szybko odbiła się szerokim echem.
„Dla mnie to jest hańba”
Wałęsa nie ograniczył się jedynie do zakwestionowania pozycji Nawrockiego.
W dalszej części rozmowy użył jeszcze mocniejszych słów.
– Dla mnie to jest hańba i w związku z tym, żeby nie wchodzić w szczegóły, żeby się nie tłumaczyć, po sprawach nie chodzić, odmawiam odpowiedzi na temat tego pana – mówił.
Były prezydent zaznaczył jednocześnie, że nie chce szerzej rozwijać swojej oceny.
Prowadzący przypomniał, że Nawrocki jest urzędującym prezydentem
Dziennikarz zwrócił Wałęsie uwagę, że niezależnie od jego osobistej oceny Karol Nawrocki pełni urząd prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
To jednak nie zmieniło stanowiska byłego prezydenta.
Wałęsa stwierdził, że dla niego uznanie wyniku wyborów byłoby możliwe dopiero po ponownym przeliczeniu głosów.
Wałęsa chce ponownego liczenia
– Dla mnie nie. Ja nie uznaję. Uznałbym wtedy, kiedy jeszcze raz przeliczono by głosy – powiedział.
Następnie poszedł jeszcze dalej.
– Uznałbym wtedy, a tego nie zrobiono, więc jest oszustwo – dodał.
To sformułowanie jest jednak oceną Lecha Wałęsy, a nie stwierdzeniem potwierdzonego faktu.
Były prezydent: sprawdźmy jeszcze raz
Wałęsa przekonywał, że jego zdaniem jedynym sposobem na zakończenie sporu byłoby ponowne sprawdzenie wyniku wyborów.
– A kto ma rację? Sprawdźmy jeszcze raz, przeliczmy i wtedy możemy uznać albo nie uznać – mówił.
Jednocześnie zaznaczył, że do czasu takiego przeliczenia nie zmieni stanowiska.
– Ja do tego momentu nie uznaję, ale nie wchodzę w ten temat, bo to niczego nie rozwiąże – dodał.
Słowa padły rok po objęciu urzędu przez Nawrockiego
Karol Nawrocki objął urząd prezydenta 6 sierpnia 2025 roku.