NEWS
Ostatni mecz Lewandowskiego w Barcelonie. W 83. minucie cały świat patrzył tylko na niego, polały się łzy
W niedzielę 17 maja Robert Lewandowski rozegrał swój ostatni mecz w barwach FC Barcelony przed własną publicznością. Duma Kataloni wygrała, ale najważniejszy moment nadszedł w 83. minucie meczu. Wtedy cały piłkarski świat patrzył na Camp Nou.
Ostatni mecz Lewandowskiego w Barcelonie
Przed niedzielnym meczem z Realem Betis, według danych serwisu Transfermarkt, Lewandowski wystąpił w 191 oficjalnych meczach Barcelony, w których zdobył łącznie 119 bramek.
Mecz rozpoczął się o godz. 21:15 i Lewandowski wybiegł na murawę od pierwszej minuty jako kapitan drużyny. Barcelona mistrzostwo zapewniła sobie już dwie kolejki wcześniej, więc spotkanie odbywało się w dosyć powolnym tempie.
W 28. minucie Barcelona wyszła na prowadzenie. Pięknym strzałem z rzutu wolnego popisał się Raphinha i całkowicie zaskoczył bramkarza gości. 1:0. Pierwsza połowa zakończyła się właśnie takim wynikiem, ale fani Polaka mieli niewiele do „roboty”: Lewandowski w pierwszych 45. minutach miał zaledwie 15 kontaktów z piłką
Zobacz więcej: Godziny przed ostatnim meczem w Barcelonie Lewandowski wydał komunikat. Będzie gorąco
Druga połowa meczu Barcelona – Real Betis
W 62. minucie błąd jednego z rywali ponownie wykorzystał Raphinha. Brazylijczyk podwyższył prowadzenie na 2:0 i to on wyrósł na największego bohatera spotkania.
W 69. minucie Betis zmniejszył straty. Z rzutu karnego trafił Isco. 5 minut później Barcelona strzeliła jednak kolejnego gola. Niestety, nie Lewandowski, a Joan Cancelo trafił na 3:1.
W 83. minucie meczu Robert Lewandowski zszedł z boiska. Kibice wstali i oklaskiwali Polaka, któremu od razu polały się łzy. Komentatorzy zamilkli, pozwalając kibicom przed telewizorami przeżywać te wzruszające chwile. Polak utonął w ramionach kolegów, pożegnał się nawet z rywalami i arbitrem, a po zejściu z boiska z każdym po kolei na ławce rezerwowych. Poruszające sceny.
Zobacz więcej: Lewandowski odchodzi z Barcelony. Niebywałe, co zrobił Szczęsny, jego reakcja to hit