Connect with us

NEWS

Nie żyje dwóch chłopców, trzech kolejnych walczy o życie. Tragiczny wypadek Szczegóły w linku w komentarzu 👇

Published

on

Nie żyje dwóch chłopców, trzech kolejnych walczy o życie. Tragiczny wypadek

Do koszmarnego wypadku doszło w miejscowości Wielowieś w powiecie Gliwickim. Samochód, którym jechało pięciu uczniów technikum, wbił się w ciągnik siodłowy z naczepą. Niestety, śmierć na miejscu poniosło dwóch chłopców, trzech kolejnych walczy o życie w szpitalu.

W konsekwencji uderzył w ciągnik siodłowy marki Mercedes z naczepą. Samochodem osobowym podróżowało pięciu uczniów Technikum Leśnego w Brynku.

Dwóch chłopaków nie żyje, trzech walczy o życie
Jak podaje portal “Gliwice Nasze Miasto”, czynności na miejscu zdarzenia zakończyły się o godzinie 00:55.

Policja potwierdziła, że dwie osoby podróżujące Oplem Corsą poniosły śmierć na miejscu, z kolei troje pozostałych pasażerów zostało przetransportowanych do szpitala: dwóch przez załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, jeden przez karetkę pogotowia. Mercedesem podróżowały dwie osoby, żadna nie odniosła poważnych obrażeń.

Według ustaleń dziennikarzy, 19-latek kierujący Oplem posiadał prawo jazdy od 14. roku życia, kategorię AM (motorowery i lekkie kłady), oraz od 16. roku życia posiadał uprawnienia do kategorii A1 (lekkie pojazdy o masie do 550 kg).

Społeczność szkoły w żałobie
Społeczność Technikum Leśnego w Brynku nie może się otrząsnąć w obliczu tak wielkiej tragedii. W mediach społecznościowych nie brakuje wielu słów niedowierzania w to, że taka tragedia mogła dosięgnąć pięciu młodych chłopców.

Dziś pękło mi serce, bo tym osobowym samochodem jechało 5 uczniów naszego Technikum Leśnego w Brynku, z którym jestem emocjonalnie związana. Czterech uczniów z klas czwartych i jeden z pierwszej. Straciliśmy wspaniałych młodych mężczyzn (…) Znałam osobiście trójkę – to wspaniała młodzież – to był zwykły dzień, sprawny samochód, tylko kierowca miał ukończone 18 lat. Mieszkali w internacie, bo techników leśnych jest tylko 11 w Polsce, a to wyjątkowa młodzież z pasjami: samodzielna, pracowita, odpowiedzialna. To nie miało prawa się zdarzyć – i nie sposób się z tym pogodzić – czytamy we wpisie p. Grażyny Klimaczk.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

NEWS3 minutes ago

Zmarła mając zaledwie 18 lat… Podczas pogrzebu jej matka zasłabła, odkrywając przy jej trumnie poruszający szczegół. Dowiedz się, co się wydarzyło, w komentarzach. 👇👇👇

NEWS5 minutes ago

Wydano komunikat 🚨🚨

NEWS11 minutes ago

🔴TRAGICZNE WIEŚCI ZE SKOLIMOWA, NIE ŻYJE UWIELBIANA GWIAZDA PRL. ZNAŁ JĄ NIEMAL KAŻDY POLAK❗️😱

NEWS13 minutes ago

💔😢Młoda dziewczyna, która miała…👇Czytaj więcej👇

NEWS1 hour ago

Rosja uderza w Tuska! 🚨 Zacharowa ostrzega Polskę przed zemstą za Nord Stream. O co naprawdę chodzi? Szczegóły w komentarzu ⤵️

NEWS1 hour ago

Nie żyje dwóch chłopców, trzech kolejnych walczy o życie. Tragiczny wypadek Szczegóły w linku w komentarzu 👇

NEWS1 hour ago

Kim ona jest? 😢 Ta oszałamiająca aktorka odeszła od nas zdecydowanie za wcześnie, mając zaledwie 4️⃣3️⃣ lata. 🌹💔 Jej artystyczne dziedzictwo do dziś zachwyca miliony fanów. 😱 Chcesz podpowiedzi? 🎬 Zagrała w jednych z najbardziej niezapomnianych filmów lat 60. i jest pamiętana jako prawdziwa ikona Hollywood. 👀👉👉 Przewiń do pierwszego komentarza poniżej, aby odkryć jej imię i dowiedzieć się więcej o jej niezwykłej podróży. ⬇️⬇️⬇️

NEWS2 hours ago

Nie miał pojęcia, dlaczego jego nazwisko widnieje na metce, aż do dnia, w którym wręczono mu kluczyki…⬇️Zobacz więcej w 1. komentarzu⬇️

NEWS2 hours ago

Młoda dziewczyna, która następnego dnia urodziła trojaczki…

NEWS3 hours ago

„W wieku siedemdziesięciu trzech lat poślubiłam moją umierającą licealną miłość, ponieważ było to jego ostatnie życzenie. Następnego ranka po jego pogrzebie do moich drzwi zapukał jego adwokat, spojrzał mi prosto w oczy i powiedział: — Thomas miał rację. Weszłaś prosto w jego pułapkę. Nigdy nie przypuszczałam, że w moim wieku zostanę panną młodą. Thomas był moją pierwszą miłością, gdy oboje mieliśmy po siedemnaście lat. W tamtym czasie dostałam się na studia w innym mieście, podczas gdy on planował zostać w naszym rodzinnym miasteczku i pomagać ojcu w prowadzeniu rodzinnej firmy. Na dworcu autobusowym błagał mnie, żebym nie wyjeżdżała. Ale zbyt ciężko pracowałam na swoją przyszłość, by z niej zrezygnować. Kiedy odmówiłam, Thomas powiedział, że złamałam mu serce. Od tamtego dnia już nigdy więcej się nie zobaczyliśmy. Minęło ponad pięćdziesiąt lat. Kilka miesięcy temu wróciłam do rodzinnego miasta. Prawda była taka, że moja emerytura przestała wystarczać na pokrycie wydatków, dlatego przyjęłam pracę pielęgniarki w miejscowym szpitalu — dokładnie taką samą, jaką wykonywałam przed przejściem na emeryturę. Los ma dziwny sposób na ponowne łączenie ludzi. Pewnego ranka weszłam do sali pacjenta, aby rozpocząć jego leczenie. Otworzyłam kartę chorego i zamarłam, gdy zobaczyłam nazwisko zapisane na samej górze. Thomas. Serce zaczęło mi bić jak oszalałe. Spojrzałam w stronę łóżka. Leżący na nim mężczyzna był wychudzony, blady i znacznie szczuplejszy od chłopca, którego pamiętałam. Ale w chwili, gdy nasze spojrzenia się spotkały, wiedziałam, że to on. Thomas również mnie rozpoznał. Na jego twarzy pojawił się delikatny uśmiech. — Witaj, Nancy — powiedział. Od tamtego dnia rozmawialiśmy za każdym razem, gdy miałam dyżur. Powiedział mi, że nigdy się nie ożenił. Ja również nigdy nie wyszłam za mąż. Początkowo wspominaliśmy szkolne lata, dawne czasy i nasze rodzinne miasteczko. Jednak z każdym kolejnym dniem nasze rozmowy stawały się coraz cieplejsze i bardziej osobiste. Jakby pięćdziesiąt sześć lat, które nas dzieliły, powoli znikało. Pewnego popołudnia Thomas ujął mnie za rękę. — Kochanie — powiedział cicho. — Okropnie mi niezręcznie o to prosić. Usiadłam obok niego, już przestraszona powagą jego głosu. — Kochałem cię przez całe życie — ciągnął. — Wiem, że zostało mi niewiele czasu, ale zawsze marzyłem, żeby cię poślubić. Spojrzał mi prosto w oczy. — Wyjdziesz za mnie? To moje ostatnie życzenie. Przez chwilę ledwo mogłam oddychać. Thomas miał raka w czwartym stadium. Wiedział, że umiera. A ja, po całym życiu zastanawiania się, co by było, gdybym wtedy została, nie potrafiłam odejść od niego po raz drugi. Powiedziałam „tak”. Kilka dni później pobraliśmy się w jego szpitalnej sali. Nie było kwiatów, muzyki ani hucznego wesela. Była tylko pielęgniarka, adwokat Thomasa i my dwoje, trzymający się za ręce przy jego łóżku. Jego oczy błyszczały, gdy wypowiadał przysięgę. Moje również. Przez jeden krótki miesiąc byłam żoną Thomasa. Potem odszedł. Myślałam, że jestem przygotowana na tę stratę. Nie byłam. Moje serce pękło tak, jakbym znów miała siedemnaście lat i stała na dworcu autobusowym, patrząc, jak znika z mojego życia. Dzień po pogrzebie ktoś zapukał do moich drzwi. To był adwokat Thomasa. Pod pachą niósł niewielkie pudełko. Gdy wszedł do środka, uśmiechnął się w dziwny sposób i powiedział: — Thomas miał rację. W końcu weszła pani prosto w jego pułapkę. Moje ręce zaczęły drżeć. Położył pudełko przede mną. Powoli uniosłam wieko. A w chwili, gdy zobaczyłam, co Thomas zostawił w środku… krzyknęłam. Cała historia w pierwszym komentarzu. ⬇️

NEWS3 hours ago

📌To było naprawdę widziane w telewizji na żywo.🫣Szczegóły w pierwszym komentarzu⤵️

NEWS3 hours ago

Dziś rano wyprowadzaliśmy psa na plażę. Nagle zauważyłem to na brzegu. Nie podszedłem zbyt blisko, bo wyglądało dość groźnie. Trzymałem dystans, obserwując i próbując rozszyfrować, co to jest. Czy ktoś wie? Zobacz odpowiedź w pierwszym komentarzu 👇

Copyright © 2026 Americadigest360