NEWS
Nie zostawil na nim suchej nitki 😱
Kwaśniewski wytknął Nawrockiemu spotkanie z Orbanem. “To było nierozsądne”
Zwycięstwo opozycyjnej partii Tisza Petera Magyara w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech oznacza odsunięcie od władzy Fideszu Viktora Orbána po 16 latach rządów i uzyskanie większości konstytucyjnej.
Sytuację w rozmowie w programie „Kropka nad i” skomentował były prezydent Aleksander Kwaśniewski, który podkreślił historyczny wymiar tego wydarzenia.
– To jest wydarzenie niewątpliwie historyczne i bardzo napawające otuchą. To znaczy, że demokracja ma szansę, że nasze wartości nie są na przegranych pozycjach, pod warunkiem że stoi za tym ciężka praca, kontakty z ludźmi, dobra komunikacja. Po prostu wysiłek – ocenił.
Jak dodał, wybory na Węgrzech miały w jego ocenie charakter swoistego referendum w sprawie Viktora Orbána.
– Po szesnastu latach Węgrzy powiedzieli, że mają go dość – stwierdził Kwaśniewski.
Węgry przestają być hamulcowym w UE”
Odnosząc się do zwycięstwa Tiszy, Aleksander Kwaśniewski podkreślił, że ma ono istotne znaczenie także z polskiej perspektywy. Jak ocenił, chodzi o polityka dysponującego większością konstytucyjną, który jest „proeuropejski, propolski, demokratyczny i antyrosyjski, choć nie proukraiński”.
Były prezydent zaznaczył również, że w jego ocenie „Węgry przestają być hamulcowym w Unii Europejskiej”, co określił jako „wielkie wydarzenie”.
Jednocześnie Kwaśniewski zwrócił uwagę na możliwe wyzwania związane z nową sytuacją polityczną.
– To, czego trochę się obawiam, to brak doświadczenia Petera Magyara. On w rządzie nie był. Mam nadzieję, że ma dobrych ludzi – dodał.