NEWS
Nawrocki wiedział o ucieczce Ziobry do USA? Zaskakujące doniesienia, “nie mógł nie wiedzieć” Czytaj więcej:
Były minister sprawiedliwości pożegnał się z dotychczasowym azylem i obrał kurs na Stany Zjednoczone. Decyzja ta rodzi dzisiaj istotne pytania o dyplomatyczne reperkusje, długotrwałą ekstradycję oraz międzynarodowy status oskarżonego polityka. Pojawiają się pytania, czy prezydent wiedział o tej podróży.
Przez niemal rok bezpiecznym schronieniem dla lidera Suwerennej Polski był Budapeszt, gwarantujący brak współpracy z polskimi śledczymi. Sytuacja zmieniła się diametralnie w połowie maja 2026 roku. Wieloletnie rządy Viktora Orbána dobiegły końca, a fotel premiera przejął centroprawicowy Peter Magyar z partii Tisza. Nowy szef rządu, obejmujący władzę po rekordowej frekwencji wyborczej sięgającej ponad siedemdziesięciu procent, już w trakcie ostrej kampanii zapowiadał twarde rozliczenia. Obiecywał wyborcom, że Węgry nie będą dłużej strefą wolną od ekstradycji dla polityków z zaprzyjaźnionych wcześniej krajów. Widmo rychłego wydania polskim służbom zmusiło uciekiniera do natychmiastowej reakcji i podjęcia drastycznych kroków
Zbigniew Ziobro wyjechał do USA w przededniu zaprzysiężenia rządu, unikając niemal pewnego aresztowania. Podróż za ocean wzbudziła ogromne kontrowersje, ponieważ polskie władze już w grudniu 2025 roku unieważniły mu paszport dyplomatyczny i zwykły. Wbrew pojawiającym się spekulacjom, nie ma żadnych wiarygodnych doniesień potwierdzających, że polityk wsiadł na pokład, korzystając z paszportu genewskiego, czyli specjalnego dokumentu dla osób objętych ochroną międzynarodową. Rozmawiało się również o tym, że pomóc miał fakt, że Zbigniew Ziobro ma pełnić obecnie funkcję korespondenta Telewizji Republika. Lot z przesiadką na lotnisku Newark odbył się zgodnie z prawem azylowym.
Koszty operacji pozostają niejawne, jednak eksperci szacują, że obsługa prawna i logistyczna błyskawicznej relokacji pochłonęła ogromne środki. Z punktu widzenia obserwatorów proces wyglądał jak ewakuacja, zanim administracja w Budapeszcie zdążyła uruchomić współpracę z polskim rządem.