NEWS
Marszałek Czarzasty zaskoczył dziennikarza kąśliwą ripostą podczas konferencji prasowej. Co takiego powiedział, że wywołało to reakcję?
Dziennikarz próbował przycisnąć Czarzastego. Takiej riposty się nie spodziewał
Podczas sejmowej konferencji prasowej pojawiło się pytanie o ewentualne kolejne “niestandardowe” formy składania ślubowań po niedawnej sytuacji z sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Marszałek Włodzimierz Czarzasty odpowiedział w sposób kąśliwy, nie unikając ironii.
14 kwietnia dziennikarze wrócili do sprawy wydarzeń z poprzedniego tygodnia. Dotyczyły one czterech nowych sędziów TK, którzy — nie doczekawszy się wyznaczenia terminu przez prezydenta — zdecydowali się na złożenie przysięgi przed notariuszem w Sali Kolumnowej Sejmu.
Marszałek Czarzasty usłyszał niewygodne pytanie. W tle sprawa TK
Reporter Wolność TV zapytał, czy podobne rozwiązania mogą być stosowane także w innych przypadkach i instytucjach. W odpowiedzi Włodzimierz Czarzasty odniósł się do sytuacji Zbigniewa Ziobry oraz Marcina Romanowskiego. Zasugerował, że jeśli utracą mandaty, pojawi się konieczność zaprzysiężenia nowych posłów — a wtedy sam zdecyduje, czy do tego dopuści, na wzór działań prezydenta.
Zobacz: Były mąż Marty Kaczyńskiej w rękach śledczych. W tle wielomilionowe oszustwa
Cała sytuacja była pokłosiem wydarzeń z czwartku, gdy Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska złożyli ślubowania w Sejmie, tłumacząc to bezczynnością głowy państwa. Towarzyszyli im Dariusz Szostek oraz Magdalena Bentkowska, którzy wcześniej zostali zaprzysiężeni przez prezydenta i tym razem jedynie symbolicznie odczytali rotę.
Na te działania ostro zareagowała Kancelaria Prezydenta. Jej szef, Zbigniew Bogucki, ocenił je jako świadome złamanie obowiązujących przepisów. Zdaniem Pałacu ślubowanie mogło odbyć się wyłącznie w obecności prezydenta. Odmienne stanowisko w tej sprawie prezentuje wiele ekspertów prawnych.