NEWS
„LEKARZĄ NASZE ŻYCIE!” Iga Świątek wydała zjadliwy akt oskarżenia organizatorom Madrid Open 2026 po tym, jak była świadkiem upadku i wymiotów Coco Gauff na korcie. Świątek podobno wyraził głęboką frustrację z powodu warunków gry i standardów organizacyjnych na turnieju, ujawniając: “Pięć razy zwymiotowałem w szatni tuż przed wejściem na kort. Moje ciało było całkowicie wycieńczone. Trzy dni temu wiedzieli o wybuchu „wirusa żołądkowego”, ale postanowili milczeć, aby chronić przychody ze sprzedaży biletów i umowy nadawcze. Traktują nas jak pionki na bankietowym stole zysku!” Ta bezwzględność osiągnęła swój szczyt, gdy…👇
„LEKARZĄ NASZE ŻYCIE!” – tymi słowami zaczęła swój emocjonalny wpis Iga Świątek, wydając zjadliwy akt oskarżenia organizatorom Mutua Madrid Open 2026. Polska tenisistka, która dzień wcześniej musiała skreczować w meczu z Ann Li z powodu silnego wirusa żołądkowego, była świadkiem dramatycznej sceny, gdy na korcie zasłabła i zwymiotowała Coco Gauff. Obraz Amerykanki walczącej z mdłościami podczas meczu poruszył Świątek do głębi i stał się iskrą, która wywołała jej ostrą reakcję.
Iga Świątek nie szczędziła ostrych słów w mediach społecznościowych. „Pięć razy zwymiotowałam w szatni tuż przed wejściem na kort. Moje ciało było całkowicie wycieńczone. Trzy dni temu wiedzieli o wybuchu wirusa żołądkowego, ale postanowili milczeć, aby chronić przychody ze sprzedaży biletów i umowy nadawcze. Traktują nas jak pionki na bankietowym stole zysku!” – napisała otwarcie. Jej wypowiedź szybko rozeszła się po całym tenisowym świecie i wywołała ogromne poruszenie wśród kibiców.
Bezkompromesowa krytyka Polki dotknęła przede wszystkim podejścia organizatorów do zdrowia zawodników. Według informacji krążących wśród tenisistów, wirus żołądkowy (prawdopodobnie norowirus lub podobna infekcja) szerzył się w szatniach już od kilku dni. Mimo licznych przypadków chorób wśród zawodników, w tym wycofań Madison Keys, Marin Čilić czy problemów Liudmili Samsonovej, turniej kontynuowano bez wyraźnych działań prewencyjnych. Świątek zarzuciła, że priorytetem stało się pieniądze, a nie bezpieczeństwo sportowców.
Incydent z Coco Gauff, która podczas meczu z Soraną Cîrsteą musiała kilkukrotnie wymiotować przy korcie, a mimo to walczyła dalej, tylko spotęgował frustrację. Iga Świątek podkreśliła, że zawodnicy są zmuszani do gry w stanie skrajnego wyczerpania i ryzyka poważniejszego odwodnienia czy komplikacji zdrowotnych. „Ta bezwzględność osiągnęła swój szczyt, gdy…” – tak kończyła się jej emocjonalna wypowiedź, w której zapowiedziała dalsze działania na rzecz ochrony zdrowia tenisistów.
Wypowiedź liderki rankingu WTA spotkała się z mieszanymi reakcjami. Wielu kibiców i ekspertów poparło Igi, wskazując, że zdrowie zawodników powinno być zawsze najważniejsze, zwłaszcza podczas intensywnych turniejów na mączce. Inni zarzucali jej zbyt emocjonalny ton i sugerowali, że wirusy zdarzają się w sporcie i nie zawsze można obwiniać organizatorów. Sam turniej jak na razie nie wydał oficjalnego stanowiska w sprawie oskarżeń.
Sprawa Madrid Open 2026 pokazała jednak wyraźny problem w świecie zawodowego tenisa. Coraz częściej zawodnicy mówią głośno o presji kalendarza, warunkach sanitarnych i traktowaniu ich jak element show, a nie ludzi. Ostre słowa Igi Świątek mogą stać się katalizatorem szerszej dyskusji w WTA i ATP na temat lepszej ochrony zdrowia graczy podczas dużych imprez.