NEWS
Kolejna osoba przerwała milczenie 😱😨
Pan Grzegorz wraz z rodziną przeżył tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech, w którym zginęło 12 osób.
Mężczyzna trafił do szpitala razem z dziećmi, natomiast jego żona została przewieziona do innej placówki. W rozmowie z TVN24 opowiedział o chwili, gdy nocna podróż zamieniła się w dramat. Jak przyznał, niewiele pamięta – większość pasażerów w momencie katastrofy spała.
Poczułem, że autobus się przewraca”
Grupa pielgrzymów wracała do Polski z Medjugorie w Bośni i Hercegowinie. Jak wspomina pan Grzegorz, w sobotę około godziny 19 uczestnicy zjedli ostatni posiłek i ruszyli w dalszą drogę.
W nocy większość pasażerów spała. Pan Grzegorz również nie był świadomy tego, co działo się bezpośrednio przed wypadkiem.
Jestem poobijany, niewiele pamiętam. Poczułem, że autobus się przewraca. No i krzyk ludzi dookoła, wołanie o pomoc – relacjonował w rozmowie z TVN24.
Mężczyzna nie był w stanie powiedzieć, co spowodowało utratę kontroli nad pojazdem. Zapamiętał przede wszystkim moment przewracania się autokaru i krzyki znajdujących się w środku ludzi.
Ci, którzy mogli, zaczęli pomagać innym
Po katastrofie część pasażerów zdołała samodzielnie wydostać się z rozbitego pojazdu.
Według relacji pana Grzegorza osoby, które były w stanie się poruszać, natychmiast próbowały pomagać pozostałym.
– Próbowaliśmy pomagać, ci co dali radę, bo powychodzili. Służby przyjechały bardzo szybko – powiedział.
Na miejsce dotarły węgierskie służby ratunkowe, które rozpoczęły akcję pomocy poszkodowanym.
Pamiętał, że kierowcy się zmieniali
Pan Grzegorz został również zapytany o organizację przejazdu i pracę kierowców.
Z jego obserwacji wynikało, że podczas podróży kierowcy zmieniali się za kierownicą. Nie potrafił jednak określić, jak często dochodziło do zmian.
– Raczej było wszystko w normie, w zgodzie z przepisami – ocenił.
Jest to jednak wyłącznie relacja pasażera, a nie ustalenie dotyczące przyczyn katastrofy.
Przed snem odpiął pas bezpieczeństwa
Ocalały opowiedział również o pasach bezpieczeństwa. Początkowo podczas podróży miał je zapięte, jednak późnym wieczorem zdecydował się je odpiąć.
Mężczyzna przeżył katastrofę i – jak sam przekazał – jest przede wszystkim poobijany.
W szpitalu znajdują się również jego dzieci. Według przekazanych przez niego informacji ich stan jest dobry. Żona pana Grzegorza trafiła natomiast do innego szpitala.
12 osób zginęło w katastrofie
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech miał tragiczny bilans. Zginęło 12 osób.
Autokarem podróżowali pielgrzymi wracający do Polski z Medjugorie. Okoliczności katastrofy mają zostać szczegółowo wyjaśnione przez śledczych.
Postępowanie po polskiej stronie prowadzić ma Prokuratura Okręgowa w Krośnie.
Relacja pana Grzegorza nie daje odpowiedzi na najważniejsze pytanie – co doprowadziło do wypadku. Pokazuje jednak pierwsze chwile po katastrofie z perspektywy osoby znajdującej się wewnątrz pojazdu: nagłe przewrócenie autokaru, krzyki rannych oraz spontaniczną pomoc udzielaną przez tych pasażerów, którzy byli w stanie wydostać się z wraku.