NEWS
„Kierowca wcale nie zasłabł?” Krzysztof Jackowski przerywa milczenie w sprawie śmierci posła Litewki
**Krzysztof Jackowski przerywa milczenie ws. śmierci posła Łukasza Litewki**
Znany jasnowidz Krzysztof Jackowski zdecydował się zabrać głos w sprawie tragicznej śmierci 36-letniego posła Nowej Lewicy, Łukasza Litewki. Polityk zginął 23 kwietnia na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej, potrącony przez samochód osobowy podczas jazdy rowerem. Sprawa od początku budziła wiele emocji i pytań, a jedna z wersji mówiła o możliwym zasłabnięciu kierowcy.
Jackowski, zapytany o okoliczności wypadku, stwierdził stanowczo: „Kierowca wcale nie zasłabł”. Według jego wizji 57-letni mężczyzna za kierownicą Mitsubishi nie stracił przytomności ani nie zasnął. Jasnowidz podkreśla, że przyczyną tragedii była raczej rutyna i automatyzm kierowcy, który pokonywał tę trasę wielokrotnie i jechał „na pamięć”.
Zdaniem Jackowskiego kierowca w pewnym momencie próbował gwałtownie ominąć dziury w jezdni, co doprowadziło do zjechania na przeciwny pas ruchu i śmiertelnego zderzenia z rowerzystą. Jasnowidz zaznacza, że jego odczucia wskazują na typowo „przyziemne” przyczyny zdarzenia, a nie na nagłe omdlenie czy utratę kontroli spowodowaną problemami zdrowotnymi.
Słowa Krzysztofa Jackowskiego szybko obiegły media społecznościowe i wywołały burzliwą dyskusję. Część internautów uznała jego wypowiedź za cenne uzupełnienie oficjalnego śledztwa, inni krytykują jasnowidza za zabieranie głosu w tak delikatnej sprawie jeszcze przed zakończeniem prokuratorskich ustaleń.
Prokuratura nadal prowadzi dochodzenie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. 57-letni kierowca został aresztowany, a śledczy analizują m.in. nagrania z monitoringu oraz stan techniczny pojazdu i drogi. Na razie nie potwierdzono oficjalnie, czy kierowca zasłabł, czy też inne czynniki miały decydujący wpływ na wypadek.
Tragiczna śmierć młodego, zaangażowanego społecznie posła Łukasza Litewki poruszyła tysiące Polaków. Jego działalność charytatywna i pomoc potrzebującym zapadły w pamięć wielu osobom. Wypowiedź Krzysztofa Jackowskiego dodaje kolejny wątek do tej bolesnej sprawy, pokazując, jak mocno opinia publiczna szuka odpowiedzi na pytanie o prawdziwe okoliczności tej tragedii.