Connect with us

NEWS

Horror 😰

Published

on

Po ponad ćwierćwieczu do sądu trafił akt oskarżenia w sprawie śmierci dwóch nastolatek z Radzymina – Anny K. i Marty Sz. Prokuratura oskarża Tomasza T. i Krzysztofa R. o zabójstwo dziewczyn w związku z wielokrotnym, zbiorowym zgwałceniem. Mężczyznom grozi dożywotnie pozbawienie wolności.

Dziewczyny miały około godziny 23 spotkać się z rodzicami i wrócić do domu. Na umówione miejsce jednak nie dotarły.

Pierwotne śledztwo nie doprowadziło do ustalenia sprawców i po pewnym czasie zostało umorzone. Sprawa przez ponad 20 lat pozostawała niewyjaśniona.

Po latach materiały ponownie przeanalizowali funkcjonariusze Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji, określanego jako warszawskie „Archiwum X”.

Pracowali nad sprawą wspólnie z Prokuraturą Krajową.

Pierwszy poważny przełom nastąpił dwa lata temu. Zgromadzony materiał pozwolił wówczas przedstawić zarzuty zabójstwa trzem mężczyznom.

Według śledczych byli oni z nastolatkami w dniu ich zaginięcia i należeli do ostatnich osób, które widziały Annę i Martę żywe. Cała trójka została wtedy tymczasowo aresztowana na trzy miesiące.

Prokuratura oskarżyła dwóch mężczyzn
Po dalszym postępowaniu śledczy zdecydowali się skierować do sądu akt oskarżenia przeciwko dwóm osobom – Tomaszowi T. i Krzysztofowi R.

Według przedstawionych im zarzutów zabójstwo Anny K. i Marty Sz. miało pozostawać w związku z wielokrotnym, zbiorowym zgwałceniem pokrzywdzonych.

Tomasz T. ma odpowiadać w warunkach recydywy. Jak wynika z informacji służb, w przeszłości był już karany za napad ze zbiorowym zgwałceniem.

Krzysztof R. usłyszał natomiast dodatkowy zarzut dotyczący posiadania znacznej ilości kokainy.

Trzeci podejrzany nie został oskarżony
Istotna zmiana nastąpiła w przypadku trzeciego mężczyzny, któremu wcześniej również przedstawiono zarzut zabójstwa.

Po analizie zgromadzonych dowodów prokuratura uznała, że materiał nie daje podstaw do skierowania przeciwko niemu aktu oskarżenia.

Oznacza to, że przed sądem w związku z zabójstwem nastolatek staną Tomasz T. i Krzysztof R.

Grozi im dożywocie
Obu oskarżonym grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Skierowanie aktu oskarżenia nie oznacza jeszcze przesądzenia ich winy – ostatecznie zdecyduje o niej sąd po przeprowadzeniu procesu i ocenie zgromadzonych dowodów.

Sprawa Anny K. i Marty Sz. jest kolejnym przykładem powrotu śledczych do niewyjaśnionych zbrodni sprzed wielu lat. Tym razem ponowne podjęcie postępowania doprowadziło po 26 latach do skierowania sprawy dwóch podejrzanych przed sąd.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

NEWS54 minutes ago

Będzie miała 14 lat, gdy aresztują ją Niemcy. Matka wypełni jej ostatnią wolę. Dziewczynka, która w wieku 14 lat trafiła na Pawiak. Wcześniej rozlepiała na murach plakaty z antyniemieckimi hasłami. Jedna z akcji skończyła się aresztowaniem. Teresa Bogusławska urodziła się w Warszawie 13 lipca 1929 roku. Była harcerką, dobrze zapowiadająca się poetką i córką legionisty Antoniego Bogusławskiego. W czasie okupacji nie ograniczała się do pisania wierszy. Od 1941 roku, gdy miała 12 lat, działała w konspiracyjnym zastępie harcerskim. Wraz z koleżankami pomagała organizować punkty żywnościowe i opatrunkowe, gromadziła materiały sanitarne, a także uczestniczyła w akcjach małego sabotażu. 23 lutego 1944 roku została zatrzymana podczas jednej z takich akcji. Miała 14 lat. Trafiła na Pawiak, a następnie była przesłuchiwana przy al. Szucha. Chciano uzyskać od niej informacje o działalności konspiracyjnej. Teresa nie zdradziła swoich koleżanek. Konsekwentnie utrzymywała, że do rozlepiania haseł namówiła ją ciotka. Z tym, że ciotka od dawna już nie żyła. Pobyt w więzieniu bardzo odbił się na jej zdrowiu. Teresa zachorowała na gruźlicę i przeszła załamanie nerwowe. Po zwolnieniu w marcu 1944 roku rozpoczęła leczenie w Otwocku. Kiedy 1 sierpnia wybuchło Powstanie Warszawskie, mimo choroby i osłabienia chciała pomagać. Została przydzielona do zaplecza gospodarczego batalionu „Harnaś”. Szyła opaski i części mundurów, wykonywała także ryngrafy z Matką Boską. Po upadku Powstania trafiła do Tworek. W grudniu 1944 roku matka zabrała ją do Zakopanego. Teresa była już bardzo ciężko chora i słaba. Zmarła 1 lutego 1945 roku. Miała 15 lat. Zgodnie ze swoją wolą została pochowana na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, wśród powstańców. Władysław Bartoszewski nazwał ją później „najmłodszą poetką walczącej Warszawy”.

NEWS56 minutes ago

😐😦 Dwaj policjanci ruchu drogowego bez powodu zatrzymali młodą dziewczynę, docisnęli ją do samochodu i brutalnie założyli kajdanki, ale gdy jeden z inspektorów na prośbę dziewczyny sięgnął do jej kieszeni, obaj mężczyźni znieruchomieli z szoku, gdy zobaczyli, co tam było. Tego dnia młoda dziewczyna o imieniu Wiktoria wracała do domu wiejską drogą. Jechała spokojnie, nie przekraczała prędkości i uważnie obserwowała znaki. Pogoda była ładna, na drodze było mało aut, więc zupełnie nie spodziewała się żadnych problemów. Po chwili w lusterku wstecznym pojawił się radiowóz. Inspektorzy włączyli sygnały świetlne i gestem nakazali Wiktorii zatrzymać się na poboczu. Dziewczyna natychmiast wykonała polecenie, zgasiła silnik i opuściła szybę. Podszedł do niej wysoki, krępy inspektor o surowej twarzy. Drugi policjant został nieco z tyłu i uważnie przyglądał się dziewczynie przez otwarte okno. — Dokumenty poproszę, — powiedział pierwszy niezadowolony. Wiktoria podała mu prawo jazdy i dokumenty pojazdu. Inspektor długo obracał je w dłoniach, potem obejrzał samochód i znowu spojrzał na dziewczynę. Nie znalazł żadnych wykroczeń, ale nie spieszył się z oddaniem dokumentów. — Dlaczego mnie zatrzymaliście? — zapytała spokojnie Wiktoria. — Kontrola, — odpowiedział krótko. — Jaka dokładnie kontrola? Nie złamałam żadnych przepisów, a wy nawet się nie przedstawiliście. Inspektor zmarszczył brwi. Wyraźnie nie podobało mu się, że dziewczyna mówi pewnie i nie boi się zadawać pytań. — Zbyt mądra, co? — uśmiechnął się drugi policjant, podchodząc bliżej. — Siedź spokojnie, póki mówi się do ciebie normalnie. Wiktoria spojrzała najpierw na jednego, potem na drugiego. — Mówię spokojnie. To wy zachowujecie się brutalnie i zatrzymujecie ludzi bez podania powodu. Przedstawcie się i podajcie podstawę prawną kontroli. Pierwszy inspektor z irytacją rzucił dokumenty na dach samochodu. — Wysiadaj z auta. — Na jakiej podstawie? — Powiedziałem wysiadaj. Dziewczyna zrozumiała, że mężczyźni celowo próbują ją zastraszyć. Wyciągnęła telefon i chciała włączyć kamerę, ale drugi inspektor gwałtownie otworzył drzwi i złapał ją za rękę. — Telefon schowaj szybko. — Nie dotykajcie mnie, — powiedziała surowo Wiktoria. — Przekraczacie swoje uprawnienia. Te słowa ostatecznie rozwścieczyły mężczyzn. Pierwszy policjant brutalnie wyciągnął dziewczynę z auta, obrócił ją twarzą do pojazdu i docisnął do drzwi. Drugi szybko wykręcił jej ręce do tyłu i wyciągnął kajdanki. — Teraz posiedzisz trochę na posterunku i staniesz się bardziej uprzejma, — powiedział, zapinając metalowe bransoletki. Wiktoria nie krzyczała ani nie stawiała oporu. Spojrzała tylko poważnie przez ramię na inspektorów. — Jesteście pewni, że chcecie kontynuować? — A, nas straszyć chcesz? — zaśmiał się pierwszy. — Nie. Tylko ostrzegam, że zatrzymaliście mnie bez powodu, użyliście siły i nie sporządziliście żadnych dokumentów. — Wyjaśnimy to potem, — odpowiedział. — Teraz jedziesz z nami. Dziewczyna milczała przez kilka sekund, po czym spokojnie powiedziała: — Dobrze. Tylko wyjmijcie coś z prawej kieszeni moich szortów. Z rękami za plecami sama nie dam rady. Inspektorzy spojrzeli na siebie. Jeden z nich uśmiechnął się, myśląc, że dziewczyna próbuje ich oszukać. — Co tam jest? — Wyjmijcie, a zobaczycie sami. Pierwszy inspektor ostrożnie włożył rękę do kieszeni szortów dziewczyny i wyciągnął z niej coś, co wprawiło obaj w całkowity szok… Ciąg dalszy historii można znaleźć w pierwszym komentarzu 👇‼️👇‼️👇

NEWS1 hour ago

✋ Znaczenie litery „M” na Twojej dłoni odbierze Ci mowę. Zobacz komentarze 👇

NEWS1 hour ago

Lepiej żebyś o tym wiedział… Szczegóły w 1 komentarzu 👇

NEWS1 hour ago

⚫️NIE ŻYJE ZASŁUŻONY POSEŁ PIS PAŁAC PREZYDENCKI PRZEKAZAŁ TRAGICZNE WIEŚCI ❗️💔😢SZCZEGÓŁY POD LINKIEM W KOMENTARZACH⤵️

NEWS3 hours ago

Piękna żona i dwójka dzieci. Oto rodzina Rafała Trzaskowskiego. Dlaczego tak niewiele o nich mówi?

NEWS3 hours ago

“Game changer” sztabu Igi Świątek. Szach i mat! Victor Archutowski: Należy im się olbrzymi pucharJa twierdzę, że teamowi Igi należy się olbrzymi puchar.

NEWS3 hours ago

Szkoda, że to zdjęcie cieszy się mniejszym zainteresowaniem niż jakakolwiek znana piosenkarka 😍❤❤ zobacz więcej poniżej

NEWS3 hours ago

Potężny wzrost notowań Nawrockiego. Jest nowy sondaż

NEWS3 hours ago

Horror 😰

NEWS4 hours ago

Moja córka wyszła za Koreańczyka i po ślubie nigdy więcej nie przyjechała do naszego domu, ale co roku wysyłała mi 80 000 dolarów: pewnego dnia postanowiłam odwiedzić ich bez uprzedzenia i kiedy otworzyłam drzwi, zamarłam.😦😱‼️‼️‼️ Po ślubie moja córka i jej mąż przeprowadzili się do Korei Południowej. Od tego czasu minęło dwanaście lat. Przez cały ten czas nigdy nie przyjechali nas odwiedzić. Jednak co roku otrzymywałam przelew na kwotę 80 000 dolarów, któremu zawsze towarzyszyła ta sama wiadomość: „U mnie wszystko w porządku, mamo. Uważaj na siebie”. Podczas każdej rozmowy telefonicznej pytałam ją, dlaczego nigdy nie wraca do domu. Zawsze odpowiadała, że jest po prostu bardzo zajęta. Czasami wyraźnie widziałam, że jest smutna, ale ona wciąż powtarzała, że wszystko jest w porządku i po prostu jest bardzo zmęczona. Pewnego dnia nie mogłam już dłużej znieść tej sytuacji. Postanowiłam pojechać do Korei Południowej, nic jej nie mówiąc. Kiedy dotarłam pod adres, który mi podała, ogród był doskonale utrzymany, a dom wyglądał zupełnie normalnie. Ale drzwi wejściowe nie były zamknięte na klucz. Po dwukrotnym zapukaniu weszłam do środka. To, co tam odkryłam, odebrało mi mowę. Dalszy ciąg mojej historii znajduje się w artykule w pierwszym komentarzu 👇🙅‍♀️😱‼️‼️👇↪️🔚👇👇

NEWS4 hours ago

🚨PILNE!!! NIE ŻYJE POLSKI POLITYK❗️😰 CZYTAJ W KOMENTARZU👇

Copyright © 2026 Americadigest360