NEWS
Fani piszą wprost👇
Najpierw Doda nie miała litości dla tej firmy po akcji Łatwoganga, a teraz to. Wydali oświadczenie. Burza w sieci
W centrum całej sprawy znalazła się sytuacja, do której doszło podczas dziewięciodniowego streamu Łatwoganga. Wydarzenie, transmitowane na żywo, miało charakter charytatywny i było prowadzone na rzecz dzieci chorujących na nowotwory, poprzez zbiórkę dla fundacji Cancer Fighters.
To właśnie w trakcie tej transmisji pojawiła się propozycja ze strony Pasibusa. Wrocławska sieć restauracji zadeklarowała przekazanie 60 tys. zł, jednak pod warunkiem, że Doda wystąpi na firmowej imprezie. Pomysł został przedstawiony publicznie, co szybko wywołało reakcję zarówno artystki, jak i osób prowadzących zbiórkę.
Doda nie zostawiła wątpliwości co do swojego stanowiska. W trakcie transmisji podkreśliła:
Nie ma czegoś w zamian. Pomoc nie polega na “w zamian”
W podobnym tonie wypowiedział się również inicjator akcji, zaznaczając, że istotą zbiórki jest bezinteresowność.
Sytuacja szybko stała się jednym z najbardziej komentowanych momentów całego streamu. Widzowie zwracali uwagę na kontrast między charytatywnym charakterem wydarzenia a marketingowym charakterem propozycji. W efekcie temat błyskawicznie przeniósł się do mediów społecznościowych.
Ostatecznie Pasibus zmienił swoją deklarację i zdecydował się przekazać na zbiórkę 100 tys. zł, tym razem bez stawiania warunków. Jednak sama forma wcześniejszej propozycji stała się głównym punktem krytyki. W sieci zaczęły pojawiać się komentarze określające sytuację jako poważną wpadkę wizerunkową i przykład nieprzemyślanej komunikacji marketingowe