NEWS
Dwóch tie-breaków w jednym meczu Iga Świątek nie wygrała nigdy wcześniej. Po arcytrudnym meczu z Marie Bouzkovą (7:6, 7:6) Polka narzekała jednak na jedną rzecz, której w telewizji nie mogliśmy zobaczyć. 🟥 Link w komentarzu👇
Iga Świątek przeszła drogę przez mękę. Od razu zdradziła, co jej przeszkadzało
Dwóch tie-breaków w jednym meczu Iga Świątek nie wygrała nigdy wcześniej. Po arcytrudnym meczu z Marie Bouzkovą (7:6, 7:6) Polka narzekała jednak na jedną rzecz, której w telewizji nie mogliśmy zobaczyć.
Marie Bouzkova postawiła Idze Świątek bardzo trudne warunki. W pierwszym secie Polka trzy razy odrabiała stratę serwisu, w drugim wracała ze stanu 0:3. Obroniła aż trzy piłki setowe i wygrała całe spotkanie 7:6(3), 7:6(3) po 2 godz. i 26 min. walki.
Na pewno to był bardzo trudny, fizyczny mecz, czasami atakowałam mocno, naciskałam, bo ona świetnie broniła. To nie było łatwe, także przez wiatr. Popełniłam przez to trochę niewymuszonych błędów, ale w końcówce, gdy ważyły się losy meczu chciałam po prostu wrzucać piłki w kort – zdradziła w pomeczowym wywiadzie.