NEWS
Doda na Błoniach wzruszyła tłumy. Jeden gest i prywatne słowa po występie mówią wszystko
Na początku było skupienie. Potem cisza. A chwilę później – emocje, które trudno było powstrzymać. To, co wydarzyło się 2 maja na krakowskich Błoniach, szybko przestało być zwykłym występem. Dla wielu osób stało się czymś znacznie bardziej osobistym.
Hymn, który zatrzymał tłum
Doda pojawiła się na scenie podczas wydarzenia „Morze Flag” w symbolicznym momencie – w Dniu Flagi RP. Tło było wyjątkowe: tysiące biało-czerwonych flag ułożonych w kształt Polski, tłumy ludzi i atmosfera, którą czuło się jeszcze przed pierwszym dźwiękiem.Wiadomości online
Artystka postawiła na prostotę. Bez efektów, bez eksperymentów. Gdy wybrzmiał Mazurek Dąbrowskiego, publiczność natychmiast zamilkła, a potem zaczęła śpiewać razem z nią
To był moment wspólnoty. Bez podziałów, bez scenicznego dystansu.
Symboliczny gest dla Łukasza Litewki
Chwilę później atmosfera się zmieniła. Przed wykonaniem utworu „Pamiętnik” Doda przypięła czarną wstążkę. Gest był prosty, ale wymowny.
To był hołd dla tragicznie zmarłego posła, z którym – jak sama przyznała – łączyła ją osobista relacja. Występ nabrał wtedy zupełnie innego wymiaru.
“Dzisiejszy występ jest ważny, bo jest chwilę po pogrzebie mojego serdecznego kolegi… a wiem od jego ukochanej, że bardzo lubił ten utwór i często śpiewał jej rano, więc w sumie zadedykowałam go im”