NEWS
Czy Karol Nawrocki ma racje z tymi słowami? Zobacz w komentarzu
Nawrocki przemawiał do ludzi i nagle bez pardonu uderzył w rząd! Mocne słowa
Czterdzieści jeden wet w niespełna rok urzędowania to wynik, który natychmiast stał się jednym z najgorętszych tematów politycznych.
Karol Nawrocki podczas spotkania z wyborcami w Dębicy postanowił odpowiedzieć swoim krytykom.
Nie zabrakło mocnych słów pod adresem rządu i obecnej większości parlamentarnej.
Prezydent przekonywał, że nie blokuje państwa, lecz korzysta z mandatu, który otrzymał od Polek i Polaków.
W tle całej sprawy pojawia się określenie, które coraz częściej pojawia się w debacie publicznej.
Chodzi o słowo „wetomat”, którym przeciwnicy polityczni opisują głowę państwa.
Karol Nawrocki wyraźnie nie zgadza się z takim określeniem.
W Dębicy postanowił odpowiedzieć na zarzuty za pomocą liczb.
Prezydent przypomniał, że do tej pory podpisał 245 ustaw.
Jednocześnie zawetował 41.
To właśnie ta druga liczba budzi największe emocje, bo jest rekordowa w historii III RP.
Nawrocki podczas przemówienia eksponował jednak przede wszystkim liczbę podpisanych ustaw.
Podkreślił, że nie jest notariuszem rządu.
Zaznaczył przy tym, że mimo bardzo krytycznej oceny obecnej władzy podpisał wiele aktów prawnych.
Mówił, że jako prezydent podpisał 245 ustaw, choć nie zgadza się z wieloma kierunkami polityki rządu.
Według niego pokazuje to, że nie kieruje się emocjami ani prostą polityczną kalkulacją.
Prezydent tłumaczył, że każda ustawa jest analizowana osobno.
Jak przekonywał, nie chodzi o to, czy dana regulacja jest korzystna dla konkretnego środowiska politycznego.
Nie chodzi też o to, czy pochodzi od rządu, który prezydent ocenia krytycznie.
Najważniejsze ma być jedno pytanie.
Czy dana ustawa jest dobra dla Polek i Polaków.
Nawrocki przekonywał, że właśnie tym kryterium kieruje się przy podejmowaniu decyzji.
Dodał, że za podpisami i wetami stoją głębokie analizy.
W jego ocenie urząd prezydenta nie może ograniczać się do automatycznego zatwierdzania ustaw.
Głowa państwa ma prawo i obowiązek reagować wtedy, gdy uzna, że rządzący idą za daleko.
Właśnie w tym kontekście odniósł się do zarzutów o bycie „wetomatem”.
Prezydent stwierdził, że niektórzy mają problem z matematyką i statystyką.
Przypomniał, że podpisał 245 ustaw, czyli zdecydowanie więcej, niż zawetował.
Według niego te liczby powinny same zamykać dyskusję.