NEWS
Czarne chmury! Wiadomo o co chodzi
Czarne chmury nad Szymonem Hołownią i pięcioma innymi posłami. Mogą stracić immunitet
Hołownia może stracić immunitet. Chodzi o śledztwo w sprawie Collegium Humanum
Były marszałek Sejmu Szymon Hołownia może stracić immunitet w związku ze śledztwem dotyczącym Collegium Humanum.
Jak ustalił TVN24, prokuratorzy uznali, że zgromadzony materiał pozwala na przedstawienie mu zarzutów.
Projekt wniosku o uchylenie immunitetu polityka trafił już do Prokuratury Krajowej.
Hołownia konsekwentnie zaprzecza jednak, by dopuścił się jakiegokolwiek przestępstwa.
Sprawa jest na razie na wczesnym etapie.
Samo przygotowanie projektu wniosku nie oznacza jeszcze, że dokument trafił do Sejmu.
Ostateczna decyzja w tej sprawie ma należeć do Prokuratora Generalnego.
Według nieoficjalnych ustaleń „Rzeczpospolitej” prokurator prowadzący śledztwo przygotował wnioski o uchylenie immunitetu pięciu politykom.
Chodzi o czterech posłów i jednego europosła.
Poza Szymonem Hołownią media wymieniają także byłego wiceministra rolnictwa Michała Kołodziejczaka, posłankę PiS Ewę Leniart oraz europosła Michała Koboskę.
Tożsamość piątej osoby nie została na razie ujawniona.
Rzeczniczka Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak zaznaczyła, że na tym etapie prokuratura zachowuje powściągliwość.
Przekazała, że prokuratura nie informuje o potencjalnych wnioskach o uchylenie immunitetu przed ich oficjalnym skierowaniem do Marszałka Sejmu RP.
W przypadku Hołowni sprawa ma dotyczyć okoliczności jego niedoszłych studiów w Collegium Humanum.
Według ustaleń TVN24 prokuratorzy uznali, że zgromadzony materiał dowodowy pozwala postawić zarzuty zarówno jemu, jak i europosłowi Michałowi Kobosce.
Projekty wniosków o uchylenie ich immunitetów trafiły już do Prokuratury Krajowej.
Nie oznacza to jednak, że parlamentarzyści stracą immunitet automatycznie.
Najpierw konieczna jest decyzja o skierowaniu wniosków do odpowiednich instytucji.
W przypadku posłów chodzi o Sejm, a w przypadku europosła o Parlament Europejski.
Szymon Hołownia od miesięcy odpiera zarzuty i podkreśla, że nie złamał prawa.
Twierdzi, że nigdy nie ukończył studiów na Collegium Humanum.
Zapewnia także, że za nie nie płacił i nie uczestniczył w żadnych zajęciach.
Polityk konsekwentnie utrzymuje więc, że nie dopuścił się żadnego przestępstwa.
Doniesienia o projekcie wniosku pojawiają się w szczególnym momencie dla byłego marszałka Sejmu.
W przestrzeni publicznej mówi się o jego możliwym politycznym powrocie.
Jednym z rozważanych scenariuszy ma być objęcie przez niego kierownictwa klubu Polski 2050.