NEWS
Burza po decyzji Nawrockiego. Rada Nowych Mediów pod ostrzałem
Miało być wsparcie eksperckie dla państwa w cyfrowych czasach. Zamiast tego pojawiła się fala krytyki. Powołanie Rady Nowych Mediów przez Karola Nawrockiego wywołało natychmiastową reakcję dziennikarzy i ekspertów od bezpieczeństwa.
Czytaj też: Jeden wpis Żanety Rosińskiej wywołał burzę. Znów zrobiło się głośno o Kubie Wojewódzkim
Rada Nowych Mediów Nawrockiego. Miał być przełom, jest spór
Nowe gremium doradcze przy Kancelarii Prezydenta miało zajmować się analizą rynku medialnego, rozwojem technologii i bezpieczeństwem informacyjnym. To szczególnie istotne w czasie nasilającej się dezinformacji i działań hybrydowych.
Listę 27 członków przedstawił w imieniu prezydenta wiceszef kancelarii Adam Andruszkiewicz. Wśród nominowanych znaleźli się zarówno przedstawiciele mediów, jak i osoby związane z dużymi platformami technologicznymi.
Na liście są m.in. Eryk Mistewicz, Karol Gac, a także reprezentanci firm takich jak Meta, Google i TikTok. To właśnie połączenie świata polityki, mediów i big techu miało być siłą nowej rady.Polityka
Szybko okazało się jednak, że nie wszyscy podzielają ten entuzjazm.
Kontrowersyjna nominacja i zarzuty o dezinformację
Największe emocje wzbudziła obecność Pawła Svinarskiego, twórcy internetowego kanału „Dla Pieniędzy”. Choć ma duże zasięgi, to jego wcześniejsze materiały stały się głównym punktem krytyki.
Chodzi m.in. o treści, w których sugerował, że incydenty z rosyjskimi dronami mogły być „ukraińską prowokacją”. Takie narracje były wcześniej wskazywane przez instytucje zajmujące się bezpieczeństwem jako potencjalnie zbieżne z rosyjską dezinformacją