NEWS
Bruksela rozważa powrót pracy zdalnej w odpowiedzi na kryzys energetyczny
Kryzys energetyczny dotykający obecnie Europę skłania unijne władze do poszukiwania sposobów na ograniczenie zużycia energii w sektorze biurowym i transporcie. Komisja Europejska rozważa ponowne wprowadzenie pracy zdalnej dla części pracowników – rozwiązania przypominającego to z czasów pandemii COVID-19.
Kryzys energetyczny stawia Brukselę przed wyzwaniem
Po chwilowym uspokojeniu sytuacji na Bliskim Wschodzie i spadku cen ropy naftowej do około 86 dolarów za baryłkę w połowie kwietnia ceny ponownie gwałtownie wzrosły. 29 kwietnia ropa Brent osiągnęła 122,5 dolara za baryłkę – najwyższy poziom od czerwca 2022 roku. Główne przyczyny to zamrożenie negocjacji między USA a Iranem oraz blokada cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku transportowego dla ropy. W kwietniu produkcja ropy w krajach Zatoki Perskiej spadła o 14,5 mln baryłek dziennie, co powoduje rekordowe tempo zmniejszania globalnych zapasów. Według prognoz Goldman Sachs rynek surowca może zanotować deficyt nawet 9,6 mln baryłek dziennie w drugim kwartale 2026 roku, co w przypadku przedłużających się zakłóceń dostaw może windować ceny do 150 dolarów za baryłkę.
Rekordowe ceny ropy i ich wpływ na rynek
W obliczu kryzysu energetycznego Komisja Europejska rozważa wprowadzenie obowiązkowej pracy zdalnej przynajmniej jeden dzień w tygodniu we wszystkich państwach członkowskich – o ile pozwala na to specyfika danej pracy. Pomysł ten znalazł się w wewnętrznym dokumencie ujawnionym przez Financial Times. Taka decyzja mogłaby znacząco ograniczyć zużycie energii w biurach oraz emisje związane z dojazdami do pracy.
„Rozważamy wprowadzenie obowiązkowej pracy zdalnej przez jeden dzień w tygodniu w całej Unii Europejskiej, co może pomóc w ograniczeniu zużycia energii elektrycznej w biurach oraz zredukować koszty transportu” – czytamy w dokumencie Komisji.
Uniwersalny powrót home office jako odpowiedź na wyzwania