NEWS
A to Ci nowina! Super wiadomości w sprawie Maji Chwalińskiej!
Maja Chwalińska wraca do gry. Przed nią seria turniejów i walka o sukces w US Open
Maja Chwalińska jest gotowa na powrót do rywalizacji po przerwie spowodowanej urazem stawu skokowego. Polska tenisistka wyrusza do Ameryki Północnej, gdzie ma wystąpić w kilku prestiżowych turniejach rozgrywanych na kortach twardych. Wszystkie starty mają przygotować ją do najważniejszego punktu tej części sezonu, czyli wielkoszlemowego US Open.
Dla 24-letniej zawodniczki będzie to wyjątkowo wymagające tournée. Chwalińska ma za sobą niemal miesiąc rehabilitacji, dlatego jej forma po powrocie pozostaje pewną niewiadomą. Sztab Polki zdecydował jednak, że najlepszym sposobem na odzyskanie odpowiedniego rytmu będzie regularna rywalizacja z mocnymi przeciwniczkami.
Pechowy Wimbledon zatrzymał Chwalińską
Problemy zdrowotne Mai Chwalińskiej rozpoczęły się podczas pierwszej rundy Wimbledonu. Polka bardzo dobrze rozpoczęła spotkanie, zwyciężając w pierwszym secie. W kolejnej partii wypracowała nawet piłkę meczową i znajdowała się o krok od awansu do następnej rundy.
Wtedy doszło jednak do dramatycznego zdarzenia. Chwalińska poślizgnęła się na trawiastej nawierzchni i doznała bolesnego urazu stawu skokowego. Kontuzja wyraźnie ograniczyła jej możliwości poruszania się po korcie. Mimo że próbowała kontynuować grę, nie była już w stanie zaprezentować pełni swoich umiejętności i ostatecznie przegrała spotkanie.
Uraz oznaczał konieczność przerwania startów i rozpoczęcia rehabilitacji. Dla zawodniczki był to szczególnie trudny moment, ponieważ dobra gra w Londynie mogła stać się początkiem bardzo udanej części sezonu. Zamiast kolejnych spotkań Chwalińską czekała jednak walka o odzyskanie sprawności.
Po kilku tygodniach pojawiły się wreszcie dobre wiadomości. Klub BKT Advantage Bielsko-Biała przedstawił plan startów swojej reprezentantki, potwierdzając, że tenisistka jest przygotowywana do powrotu na kort.
Pierwszy sprawdzian formy w Toronto
Chwalińska ma rozpocząć północnoamerykańską część sezonu od turnieju WTA 1000 w Toronto, którego początek zaplanowano na 2 sierpnia. Będzie to dla niej pierwszy poważny test po rehabilitacji.
Obsada zawodów tej kategorii zazwyczaj jest niezwykle mocna. W turniejach WTA 1000 występują najlepsze tenisistki świata, dlatego nawet przejście kwalifikacji lub pierwszych rund może wymagać pokonania bardzo wymagających przeciwniczek.
Najważniejsze będzie jednak sprawdzenie, jak staw skokowy reaguje na dynamiczne ruchy, gwałtowne zmiany kierunku oraz długie wymiany. Trening nie zawsze jest w stanie odtworzyć intensywność prawdziwego meczu. Dopiero oficjalny występ pokaże, czy Chwalińska może rywalizować bez obaw o odnowienie się urazu.
Polka prawdopodobnie nie będzie od razu stawiana w roli jednej z faworytek. Brak presji może jednak okazać się jej sprzymierzeńcem. Pierwsze spotkania mają przede wszystkim pomóc w odbudowaniu pewności siebie i przyzwyczajeniu organizmu do turniejowego obciążenia.
Cincinnati i Monterrey przed US Open
Po zawodach w Toronto Chwalińska ma przenieść się do Cincinnati. Kolejny turniej rangi WTA 1000 rozpocznie się 13 sierpnia. Występ w Stanach Zjednoczonych będzie następnym etapem przygotowań do wielkoszlemowej rywalizacji w Nowym Jorku.
Regularne mecze na kortach twardych powinny pozwolić Polce na dopracowanie najważniejszych elementów gry. Na tej nawierzchni ogromne znaczenie mają skuteczny serwis, szybkie przejmowanie inicjatywy i umiejętność skracania wymian.
Następnym przystankiem będzie turniej WTA 500 w meksykańskim Monterrey, który ma rozpocząć się 23 sierpnia. Termin sprawia, że zawody będą dla Chwalińskiej bezpośrednim sprawdzianem przed US Open.
Tak napięty plan może być wymagający dla zawodniczki wracającej po kontuzji. Z drugiej strony każdy wygrany mecz będzie szansą na zdobycie punktów rankingowych oraz odbudowanie wiary we własne możliwości. Sztab będzie musiał uważnie obserwować zdrowie tenisistki i reagować na ewentualne przeciążenia.
US Open najważniejszym celem
Głównym punktem amerykańskiego tournée ma być wielkoszlemowy US Open, którego rozpoczęcie zaplanowano na 30 sierpnia. To właśnie występowi w Nowym Jorku podporządkowano cały program przygotowań Chwalińskiej.
Turnieje wielkoszlemowe są dla tenisistek wyjątkową okazją. Oferują nie tylko dużą liczbę punktów rankingowych i wysokie nagrody finansowe, ale również ogromne zainteresowanie mediów oraz kibiców. Jeden dobry występ może znacząco wpłynąć na dalszy rozwój kariery.
Chwalińska wielokrotnie pokazywała, że potrafi rywalizować z wyżej notowanymi przeciwniczkami. Jej największymi atutami są różnorodność zagrań, dobra praca nóg i umiejętność zmieniania tempa wymian. Gdy jest zdrowa i pewna siebie, potrafi sprawiać problemy nawet bardzo silnym rywalkom.
Po zakończeniu US Open Polka nie zamierza wracać od razu do Europy. W jej planach znajduje się jeszcze turniej WTA 500 w Guadalajarze, którego początek przewidziano na 13 września.
Powrót, na który czekali kibice
Najbliższe tygodnie pokażą, czy Chwalińska zdoła szybko odzyskać dyspozycję sprzed kontuzji. Sam powrót do treningów i zaplanowanie kilku startów jest jednak bardzo dobrą wiadomością.
Kibice liczą, że pechowy upadek podczas Wimbledonu okaże się jedynie krótką przerwą w udanym sezonie. Przed Polką długa podróż, wiele wymagających spotkań i trudna walka o każdy punkt. Najważniejsze będzie zachowanie zdrowia, ale ambicje pozostają duże. Wszystkie drogi prowadzą teraz do Nowego Jorku, gdzie Maja Chwalińska będzie chciała pokazać, że ponownie jest gotowa do rywalizacji na najwyższym poziomie.
119
Polityka Cookies & Regulamin