NEWS
TSUE o sędziach powołanych z udziałem neo-KRS. Sam udział w wadliwej procedurze nie przekreśla niezawisłości
Wyrok TSUE może mieć duże znaczenie dla sporów o status sędziów powołanych przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa po zmianach z 2017 roku. Trybunał uznał, że sama nieprawidłowość przy powołaniu sędziego nie wystarcza jeszcze do stwierdzenia braku niezawisłości. Potrzebna jest szersza, całościowa ocena wszystkich okoliczności danej nominacji.
Czytaj też: Niestety potwierdzono doniesienia ws. Izabeli Krzan. Nie ma już żadnej nadziei…
TSUE wskazał granicę. Nie wystarczy sam udział neo-KRS
Sprawa trafiła do Luksemburga po pytaniach prejudycjalnych zadanych przez Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto. Chodziło o to, czy można skutecznie podważać status sędziego tylko dlatego, że został powołany z udziałem KRS w składzie ukształtowanym po 2017 roku. TSUE odpowiedział, że ani udział takiej KRS w procedurze nominacyjnej, ani brak skutecznego środka prawnego dla kandydatów, którzy nie otrzymali rekomendacji, same w sobie nie są wystarczające do wyłączenia sędziego.
Polecamy również: Nerwowa reakcja Karola Nawrockiego po pytaniu o Orbana. „Pan redaktor się ogarnie”
Trybunał podkreślił jednak, że sądy krajowe muszą mieć możliwość zbadania legalności procedury powołania. To oznacza, że droga do kwestionowania statusu sędziego nie została zamknięta, ale nie może opierać się wyłącznie na jednym elemencie, czyli samym fakcie udziału neo-KRS.