NEWS
Wydano komunikat 🚨🚨
Niebezpieczne zdarzenie z udziałem samochodu należącego do prezydent Gdyni Aleksandry Kosiorek. W czasie weekendowej podróży autem jechali jej mąż oraz troje dzieci. W pewnym momencie od samochodu odpadło tylne koło. Kierowca zdołał opanować pojazd i bezpiecznie zjechać z drogi. Nikomu nic się nie stało, jednak późniejsze oględziny przyniosły niepokojące ustalenia – śruby miały być poluzowane w dwóch tylnych kołach. Sprawą zajmują się policja i prokuratura.
Nagranie z kamery samochodowej opublikowane przez Polsat News pokazuje, jak koło odłącza się od pojazdu i toczy przez jezdnię na przeciwległy pas.
Na szczęście kierowca nie poruszał się w tym momencie z dużą prędkością i zdołał opanować samochód.
– Jechał autostradą i bocznymi drogami. Na szczęście koło odpadło na drodze, po której mąż nie poruszał się szybko – mówiła Aleksandra Kosiorek w rozmowie z Radiem Gdańsk.
Niepokojące ustalenie po zdarzeniu. Poluzowane śruby w dwóch kołach
Po zatrzymaniu samochodu rozpoczęło się sprawdzanie, co właściwie doprowadziło do odpadnięcia koła.
Wtedy miało się okazać, że problem nie dotyczył wyłącznie jednego elementu.
– Śruby zostały poluzowane w dwóch tylnych kołach – przekazała prezydent Gdyni.
To właśnie ta informacja sprawiła, że sprawa nie została potraktowana jako zwykła awaria techniczna.
Na miejscu zabezpieczono ślady, a następnie o zdarzeniu poinformowano policję.
Śledczy muszą teraz odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: czy śruby mogły poluzować się samoistnie podczas jazdy, czy ktoś ingerował przy samochodzie.
Sprawą zajęła się prokuratura
Policja przyjęła zawiadomienie dotyczące możliwości narażenia osób znajdujących się w samochodzie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Zgromadzony materiał został następnie przekazany do Prokuratury Rejonowej w Gdyni.
– Czynności nadal trwają. Zebrany dotychczas materiał dowodowy został przekazany do Prokuratury Rejonowej w Gdyni celem dokonania oceny prawno-karnej oraz ustalenia dalszego toku postępowania – przekazał Marek Kobiałko z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.
Postępowanie prowadzone jest w kierunku art. 160 Kodeksu karnego.
Przepis dotyczy narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za taki czyn może grozić kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Biegły sprawdzi, czy śruby mogły odkręcić się same
Jednym z kluczowych elementów postępowania będzie opinia biegłego.