NEWS
Nie owijał w bawełnę..
Prezydent Nawrocki przemawiał podczas obchodów Święta Wojska Polskiego i nagle zwrócił się do szefa MON
Warszawska Wisłostrada wypełniła się żołnierzami, pojazdami i nowoczesnym sprzętem wojskowym.
W południe ruszyła defilada z okazji Święta Wojska Polskiego, która w tym roku odbywa się pod hasłem „Polska SAFE – bezpieczna Polska”.
Na miejscu pojawiły się tysiące żołnierzy oraz setki jednostek sprzętu, a szczególną uwagę przyciągnęło wystąpienie prezydenta.
Karol Nawrocki mówił o znaczeniu 15 sierpnia, lekcjach płynących z Bitwy Warszawskiej oraz współczesnych wyzwaniach związanych z bezpieczeństwem kraju.
W trakcie przemówienia zwrócił się także do ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza i nawiązał do programu SAFE.
Tegoroczna defilada była jednym z najważniejszych punktów obchodów Święta Wojska Polskiego.
Na Wisłostradzie zaprezentowano między innymi czołgi K2, bojowe wozy piechoty Borsuk, wyrzutnie Patriot oraz najnowsze myśliwce F-35.
Uroczystość odbywała się w rocznicę Bitwy Warszawskiej, jednego z najważniejszych zwycięstw militarnych w historii Polski.
To właśnie do wydarzeń z 1920 roku prezydent nawiązywał w pierwszej części swojego wystąpienia.
Karol Nawrocki podkreślał, że staje przed zgromadzonymi nie tylko jako prezydent i zwierzchnik Sił Zbrojnych, ale przede wszystkim jako dumny obywatel Rzeczypospolitej.
Mówił, że choć większość współczesnych Polaków nie brała udziału w wojnach, to naród dobrze zna cenę niepodległości, wolności i wojennych doświadczeń.
Prezydent zaznaczył, że 15 sierpnia jest w polskim kalendarzu dniem narodowej pamięci oraz dniem największego zwycięstwa polskiego wojska w XX wieku.
Przypomniał, że dzięki temu zwycięstwu Polska mogła przez kolejne lata pozostać wolna i niepodległa.
Według Nawrockiego Święto Wojska Polskiego nie jest jednak wyłącznie wspomnieniem przeszłości.
Prezydent mówił, że dla władz państwowych jest to także dzień zobowiązania wobec teraźniejszości i przyszłości.
Podkreślił, że chodzi o bezpieczeństwo dzieci i wnuków oraz o wyciąganie wniosków z historii.
W dalszej części przemówienia Karol Nawrocki mówił o tym, jak młode państwo polskie zdołało zatrzymać zagrożenie ze wschodu.
Przypominał, że wojna polsko-bolszewicka wybuchła zaledwie kilka miesięcy po odzyskaniu niepodległości.
Wojsko dopiero się formowało, a sytuacja państwa była bardzo trudna.
Prezydent podkreślił, że mimo tych okoliczności Polska nie uległa bolszewikom.
Jego zdaniem zwycięstwo z 1920 roku pozostaje dla współczesnych Polaków ważnym punktem odniesienia.
Nawrocki wskazywał, że o sukcesie przesądziła siła narodu, który po ponad wieku zaborów zachował kulturę, wartości i przywiązanie do wolności.
Mówił, że wspólnotę budowały wartości chrześcijańskie, które jedni wyznawali, a inni przynajmniej szanowali jako fundament życia narodowego.