NEWS
Niespodziewany zwrot, mało kto spodziewał się takiego obrotu spraw 😱
To on może zostać nowym kandydatem PiS na premiera. Czarnek ma poważny problem
Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że sprawa jest przesądzona. Prawo i Sprawiedliwość wskazało swojego kandydata na przyszłego premiera, jednak dziś media donoszą o możliwej zmianie. Wśród potencjalnych następców wymieniany jest polityk, który niedawno ubiegał się o urząd prezydenta Warszawy. Powodem spekulacji mają być różnice zdań dotyczące polityki wobec Ukrainy oraz narastające napięcia w partii. Jaką decyzję podejmie Kaczyński?
Przemysław Czarnek pozostaje oficjalnym kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na stanowisko premiera po przyszłych wyborach parlamentarnych. W ostatnich dniach wokół jego kandydatury pojawiły się jednak spekulacje. Wszystko za sprawą wypowiedzi dotyczących dalszego wsparcia dla Ukrainy, które okazały się odmienne od stanowiska prezentowanego przez kierownictwo partii.
Podczas jednego z występów w Telewizji Republika Przemysław Czarnek mówił na temat pomocy Ukrainie.
Trzeba zmusić Unię Europejską, również naszą pozycją w Unii Europejskiej, do tego, żeby zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich – mówił Czarnek.
Wcześniej mówił również, że Ukraina nie powinna zostać członkiem Unii Europejskiej, jeśli będzie – jak ocenił – opierać się na “antywartościach” i gloryfikować ideologię banderowską.
Do tych słów odniósł się Jarosław Kaczyński. Prezes PiS podkreślił, że stanowisko ugrupowania pozostaje niezmienne i zakłada dalsze wspieranie militarne Ukrainy, także z wykorzystaniem środków unijnych. We wpisie opublikowanym we wtorek napisał:
Prawo i Sprawiedliwość stoi i zawsze stało na stanowisku, iż pomoc militarna, realizowana także przez UE na rzecz Ukrainy, jest bezwzględnie potrzebna. Kluczowa sprawa z punktu widzenia polskiej racji stanu i naszego bezpieczeństwa. Sprawa wypowiedzi Pana Przemysława Czarnka zostanie wyjaśniona przez kierownictwo partii – napisał Kaczyński.
Według medialnych doniesień właśnie rozbieżności dotyczące polityki wobec Ukrainy sprawiły, że w PiS ponownie rozpoczęła się dyskusja o kandydacie na premiera.