NEWS
Teściowie Jowity Zielińskiej zabrali głos. “Nie było żadnego majątku” Czytaj więcej:
Po dwóch latach od zaginięcia Jowity Zielińskiej w sprawie pojawił się ważny trop. W lesie niedaleko jej domu znaleziono szczątki. Prokuratura sprawdza, czy mogą należeć do 31-latki. Teściowie zaginionej nie kryją emocji i odpowiadają na oskarżenia kierowane pod ich adresem. Opowiedzieli też o tym, co działo się tuż po zniknięciu Jowity i co usłyszeli na policji.
WIADOMOŚCI
FINANSE
POLSKA LOKALNIE
ROZRYWKA
SPORT
PRACA
O NAS
Wyszukaj w serwisie
Szukaj
Goniec.pl
>
Wiadomości
>
Teściowie Jowity Zielińskiej zabrali głos. “Nie było żadnego majątku”
Wiktoria Klóska
20.07.2026 19:48
Teściowie Jowity Zielińskiej zabrali głos. “Nie było żadnego majątku”
Policyjna taśma w lesie (zdj. ilustracyjne), Jowita Zielińska, fot. Uzo Borewicz/Shutterstock, Gdziekolwiek jesteś/Facebook
Po dwóch latach od zaginięcia Jowity Zielińskiej w sprawie pojawił się ważny trop. W lesie niedaleko jej domu znaleziono szczątki. Prokuratura sprawdza, czy mogą należeć do 31-latki. Teściowie zaginionej nie kryją emocji i odpowiadają na oskarżenia kierowane pod ich adresem. Opowiedzieli też o tym, co działo się tuż po zniknięciu Jowity i co usłyszeli na policji.
Szczątki znaleziono w lesie koło Lisin. Jowita Zielińska zaginęła w 2024 roku
Jowita Zielińska z Lisin w województwie kujawsko-pomorskim zaginęła w sobotę 6 lipca 2024 r. Kobieta wracała wówczas rowerem z pracy. Ślad po niej urwał się w rejonie domu, w którym po śmierci męża mieszkała razem z jego rodzicami.
Przez kolejne dwa lata nie udało się ustalić, co stało się z 31-latką. Nowe informacje pojawiły się w sobotę 18 lipca, gdy dwóch grzybiarzy natrafiło na kobiece szczątki w sosnowym zagajniku. Kości były płytko zakopane.
Miejsce odkrycia znajduje się około 500 metrów od domu Małgorzaty i Jana Zielińskich, teściów zaginionej. Prokuratura wstępnie potwierdziła, że odnalezione szczątki mogą należeć do Jowity. Nie oznacza to jednak, że tożsamość została już ostatecznie ustalona.
Rozstrzygające mają być badania DNA. Dopiero ich wyniki pozwolą jednoznacznie potwierdzić albo wykluczyć, że w lesie odnaleziono szczątki zaginionej dwa lata wcześniej kobiety.
Jak ustalił „Fakt”, przy szczątkach znajdował się medalik z imieniem zmarłego męża Jowity. Jest to jeden z elementów branych pod uwagę w związku ze sprawą, ale sam przedmiot nie zastępuje identyfikacji genetycznej.
Małgorzata i Jan Zielińscy zostali zastani przez reportera „Faktu” krótko po powrocie z policji. Liczyli, że służby przekażą im nowe informacje dotyczące prowadzonego postępowania. Jak relacjonowali, podczas wizyty nie poznali jednak żadnych dodatkowych ustaleń.
– Nie otrzymaliśmy od policji żadnych informacji, nie wiemy nic. Nie wiem, dlaczego podaje się nieprawdziwe informacje, że kości, które znaleziono należą do Jowity. Dlaczego takie informacje są przekazywane, skoro jeszcze nic nie jest wiadome? – powiedzieli Małgorzata i Jan Zielińscy w rozmowie z „Faktem”.