NEWS
Komunikat rosyjskiej ambasady po odebraniu Orderu Orła Białego. Padły słowa o “obywatelach radzieckich” Czytaj więcej:
Po ostrych komentarzach płynących zarówno z Ukrainy, jak i z Polski wokół decyzji o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, do sprawy odniosła się także Rosja. Tym razem głos zabrała ambasada Federacji Rosyjskiej w Warszawie, która postanowiła skomentować argumenty przedstawiane przez prezydenta Karola Nawrockiego. Opublikowane oświadczenie wzbudziło kontrowersje ze względu na sposób, w jaki rosyjska placówka opisała ofiary zbrodni wołyńskiej.
Od momentu ogłoszenia przez Karola Nawrockiego decyzji o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego sprawa stała się jednym z głównych tematów debaty politycznej zarówno w Polsce, jak i w Ukrainie. Przypomnijmy, że prezydent uzasadniał swoją decyzję nadaniem przez ukraińskie władze jednej z jednostek wojskowych imienia “Bohaterów UPA”. W specjalnym wystąpieniu podkreślał, że ”decyzja władz ukraińskich o gloryfikacji UPA jest nie tylko oburzająca, niezrozumiała i głęboko rozczarowująca”, a także “uderza w fundament pojednania”.
Na reakcje nie trzeba było długo czekać. Ukraińscy politycy od piątku ostro krytykują decyzję polskiego prezydenta. Głos zabrała również strona rosyjska. Szczególnie szeroko komentowany był wpis byłego prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, obecnie wiceprzewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. Napisał on m.in.: “Prezydent Polski w końcu pozbawił nazistowskiego wyznawcę z Kijowa, degenerata, Orderu Orła Białego”. W swoich komentarzach do wpisu Miedwedewa odnosili się politycy ze strony rządowej, dając do zrozumienia, że decyzja Karola Nawrockiego działa na korzyść Moskwy.
Rosyjskie media państwowe oraz prorządowi komentatorzy od kilku dni szeroko relacjonują napięcia na linii Warszawa–Kijów. W wielu publikacjach podkreślany jest konflikt dotyczący oceny działalności OUN i UPA, a spór wokół Orderu Orła Białego przedstawiany jest jako kolejny przykład pogarszających się relacji między Polską a Ukrainą.