Connect with us

NEWS

Nowe informacje ws. nowego trenera!

Published

on

IGA ŚWIĄTEK OFICJALNIE OGŁASZA DECYZJĘ W SPRAWIE NOWEGO TRENERA. TO NIE KONIEC ZMIAN W JEJ SZTABIE

Iga Świątek szykuje kolejną zmianę
W sztabie Igi Świątek znów może dojść do ważnych zmian. Polska tenisistka potwierdziła, że w dłuższej perspektywie chce zatrudnić kolejnego trenera. Nie chodzi jednak o rozstanie z Francisco Roigiem. Hiszpan ma przepracować z nią cały sezon, a nowa osoba miałaby dołączyć jako drugi szkoleniowiec.

To istotne rozróżnienie, ponieważ pierwsze nagłówki mogły sugerować kolejną rewolucję. Tymczasem Świątek nie zamierza nagle kończyć współpracy z obecnym trenerem. Chce raczej rozbudować zespół i podzielić ogromne obciążenia związane z całoroczną rywalizacją.

Decyzja nie jest przypadkowa. Sezon tenisowy trwa niemal bez przerwy, a trenerzy spędzają wiele tygodni w podróży. Dodatkowa osoba w sztabie może wnieść świeże spojrzenie, odciążyć głównego szkoleniowca i pomóc Idze w dalszym rozwijaniu gry.

Francisco Roig zostaje na cały sezon
Świątek rozpoczęła współpracę z Francisco Roigiem w kwietniu. Hiszpan przez wiele lat pracował w otoczeniu Rafaela Nadala i jest uznawany za szkoleniowca z ogromnym doświadczeniem.

Nowy duet szybko rozpoczął pracę. Iga trenowała między innymi na Majorce, korzystając z warunków oferowanych przez akademię Nadala. Później wystąpiła w kolejnych turniejach, w tym w Stuttgarcie, Madrycie, Rzymie i Roland Garros.

Wyniki nie zawsze spełniały oczekiwania kibiców, ale Świątek jasno daje do zrozumienia, że nie zamierza pochopnie oceniać nowej współpracy. Roig ma pozostać przy niej przez cały sezon i otrzymać czas potrzebny do wdrożenia zmian.

To rozsądne podejście. W tenisie trudno oczekiwać natychmiastowej przemiany po kilku tygodniach pracy. Zawodniczka i trener muszą nauczyć się wzajemnej komunikacji, wypracować schemat treningów i zrozumieć, jak reagować w trudnych momentach.

Dlaczego Świątek chce drugiego trenera?
Polka podała dwa główne powody.

Pierwszy jest bardzo praktyczny. Praca trenera tenisowego na najwyższym poziomie oznacza niemal nieustanne podróże. Sezon trwa około pięćdziesięciu tygodni, a zawodniczki przemieszczają się między kontynentami, strefami czasowymi i turniejami rozgrywanymi na różnych nawierzchniach.

Mało który szkoleniowiec jest w stanie przez cały rok funkcjonować w takim rytmie bez odpoczynku. Dodatkowy trener pozwoliłby dzielić wyjazdy i obowiązki. Dzięki temu główny szkoleniowiec mógłby zachować więcej energii i świeżości.

Drugi powód dotyczy samej jakości pracy. Nowa osoba może spojrzeć na grę Igi z innej perspektywy. Czasami jeden trener zauważa problem techniczny, a drugi dostrzega kwestie taktyczne lub komunikacyjne. Połączenie dwóch spojrzeń może pomóc szybciej znaleźć rozwiązanie.

Świątek zwróciła również uwagę, że drugi szkoleniowiec może pozytywnie wpłynąć na relację z pierwszym trenerem. W tak intensywnym środowisku ciągłe przebywanie z jedną osobą potrafi prowadzić do napięć. Dodatkowy członek zespołu może wprowadzić potrzebny dystans i nowe bodźce.

Nie będzie przypadkowego wyboru
Iga nie zamierza zatrudniać kolejnego trenera wyłącznie na podstawie nazwiska lub wcześniejszych osiągnięć. Kandydat ma najpierw spędzić z nią tydzień albo dwa na korcie.

Dopiero taki okres próbny pokaże, czy współpraca ma sens.

To szczególnie ważne w przypadku Świątek, która od lat podkreśla znaczenie komunikacji i dobrej atmosfery w zespole. Nawet najbardziej utytułowany szkoleniowiec może nie pasować do konkretnej zawodniczki. Liczy się nie tylko wiedza, ale również sposób jej przekazywania.

Trener musi wiedzieć, kiedy nacisnąć, kiedy odpuścić i jak rozmawiać po trudnym meczu. Musi także zaakceptować obecność pozostałych członków sztabu i umieć współpracować z pierwszym szkoleniowcem.

Świątek nie chce więc „strzału na ślepo”. Każdy kandydat będzie musiał udowodnić swoją wartość w praktyce.

Kandydaci już byli na celowniku
Polka przyznała, że wraz ze swoim zespołem obserwowała już kilku trenerów. Nie oznacza to jednak, że wybór nastąpi natychmiast.

Sytuacja ma być dynamiczna, a decyzji nie należy spodziewać się w najbliższym miesiącu. To pokazuje, że Świątek nie działa pod presją medialnych komentarzy.

Kibice często oczekują szybkich ruchów po słabszych wynikach. Pojawiają się wezwania do zmiany trenera, przebudowy sztabu albo całkowitego odwrócenia systemu pracy. Zawodowy sport wymaga jednak znacznie spokojniejszego podejścia.

Zbyt częste zmiany mogą powodować chaos. Każdy trener ma inną filozofię, inne ćwiczenia i inny sposób analizy gry. Zawodniczka potrzebuje czasu, by wdrożyć nowe elementy bez utraty własnych największych atutów.

Czy dwóch trenerów to dobry pomysł?
W światowym tenisie takie rozwiązania nie są niczym niezwykłym. Wielu zawodników współpracuje z większym zespołem szkoleniowym, w którym poszczególni trenerzy pojawiają się na różnych etapach sezonu.

Jeden może lepiej przygotowywać zawodnika do gry na mączce, inny wnosić doświadczenie dotyczące trawy albo szybkich kortów twardych. Można również dzielić turnieje w zależności od kontynentu i długości podróży.

Dzięki temu zawodnik nie jest uzależniony od dostępności jednej osoby. Zespół zachowuje ciągłość pracy, nawet gdy któryś ze szkoleniowców potrzebuje odpoczynku.

W przypadku Igi taki model może być szczególnie przydatny. Polka od lat walczy o najwyższe cele na wszystkich nawierzchniach. Każda część sezonu wymaga innych korekt, a rywalki coraz dokładniej analizują jej styl.

Dodatkowa para oczu może więc pomóc w szukaniu nowych rozwiązań.

Świątek wie, że nadal ma wiele do poprawy
Mimo ogromnych sukcesów Iga nie ukrywa, że w jej grze wciąż są elementy wymagające pracy. Ostatnie miesiące pokazały, że największe rywalki potrafią zmuszać ją do trudnych decyzji.

Polka musi rozwijać różnorodność serwisu, grę przy siatce, skracanie wymian i umiejętność reagowania wtedy, gdy przeciwniczka odbiera jej inicjatywę.

Roig ma doświadczenie, które może być pomocne właśnie w takich obszarach. Dodatkowy trener mógłby jeszcze bardziej poszerzyć warsztat i wprowadzić inne spojrzenie na taktykę.

Najważniejsze będzie jednak zachowanie równowagi. Zbyt wielu ludzi przekazujących różne wskazówki może prowadzić do zamieszania. Dlatego Świątek musi znaleźć osobę, która będzie współpracowała z Roigiem, a nie rywalizowała z nim o wpływ.

Decyzja pokazuje długoterminowe myślenie
Ogłoszenie planów dotyczących drugiego trenera świadczy o tym, że Iga patrzy dalej niż na jeden turniej. Nie szuka gwałtownego rozwiązania po pojedynczej porażce.

Chce zbudować system, który będzie działał przez cały sezon i pozwoli zespołowi lepiej zarządzać obciążeniami.

To szczególnie istotne, ponieważ tenis na najwyższym poziomie staje się coraz bardziej wymagający. Zawodniczki grają wiele turniejów, uczestniczą w obowiązkowych imprezach i muszą regularnie podróżować na ogromne odległości.

Zmęczenie nie dotyczy wyłącznie tenisistki. Trenerzy, fizjoterapeuci i pozostali członkowie zespołu również odczuwają skutki takiego kalendarza.

Świątek najwyraźniej chce ograniczyć ryzyko wypalenia i stworzyć bardziej elastyczny model pracy.

Kibice będą czekać na nazwisko
Po oficjalnej wypowiedzi Igi ruszą spekulacje. W przestrzeni medialnej prawdopodobnie pojawią się nazwiska znanych trenerów, byłych zawodników i specjalistów pracujących wcześniej z gwiazdami WTA.

Na razie nie ma jednak konkretnej decyzji.

Świątek zapowiedziała, że poinformuje o wyborze, kiedy sytuacja stanie się jasna. Wcześniej musi dojść do próbnej współpracy i oceny, czy kandydat pasuje do całego zespołu.

Nie można więc mówić o zatrudnieniu nowego trenera w sensie ostatecznym. Oficjalna jest natomiast sama decyzja o poszukiwaniu drugiego szkoleniowca.

To ważny krok, który może wpłynąć na kolejne sezony kariery Polki.

Francisco Roig nie powinien czuć się zagrożony
Z wypowiedzi Świątek wynika, że planowane poszerzenie sztabu nie jest wotum nieufności wobec Roiga. Hiszpan ma przepracować cały sezon i nadal pełnić główną rolę.

Drugi trener miałby go wspierać, dzielić obowiązki i wnosić nowe pomysły.

Taki model może nawet wzmocnić pozycję Roiga. Mniej tygodni spędzanych bez przerwy w podróży pozwoli mu zachować większą koncentrację na najważniejszych turniejach.

Może również skupić się na konkretnych obszarach gry, podczas gdy druga osoba przejmie część codziennych obowiązków.

Warunek jest jeden: między szkoleniowcami musi istnieć pełne porozumienie. Jeśli zaczną przekazywać sprzeczne komunikaty, zamiast pomóc mogą skomplikować sytuację.

Dlatego proces wyboru musi być wyjątkowo dokładny.

Nowy etap dopiero się rozpoczyna
Iga Świątek oficjalnie potwierdziła, że chce powiększyć swój sztab szkoleniowy. Francisco Roig pozostaje jej głównym trenerem, ale w przyszłości ma pojawić się obok niego kolejna osoba.

Polka podała logiczne argumenty. Sezon jest zbyt długi i wymagający, aby jeden trener przez cały rok wykonywał wszystkie obowiązki. Dodatkowe spojrzenie może również pomóc w rozwoju sportowym i poprawić funkcjonowanie całego zespołu.

Nie znamy jeszcze nazwiska kandydata. Wiemy natomiast, że wybór nie będzie szybki ani przypadkowy. Każdy potencjalny szkoleniowiec będzie musiał najpierw sprawdzić się podczas wspólnych treningów.

To nie jest więc gwałtowna rewolucja, ale spokojnie zaplanowana ewolucja.

Świątek chce otoczyć się ludźmi, którzy będą w stanie wspierać ją przez długi sezon, wnosić świeżość i pomagać w walce o kolejne najważniejsze trofea.

Teraz pozostaje czekać na nazwisko. A patrząc na dotychczasowe decyzje Igi, można być pewnym jednego: zanim je ogłosi, wszystko dokładnie sprawdzi.

Źródło: sport.interia.pl

61

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 Americadigest360