NEWS
Tusk o wojskach USA w Polsce. Te słowa wywołały burzę, opozycja reaguje Czytaj więcej:
Donald Tusk podczas briefingu odniósł się do pytania o ewentualne przeniesienie części amerykańskich żołnierzy z Niemiec do Polski. Premier określił ten temat jako „delikatny” i ostrzegał przed osłabianiem europejskiej solidarności. Jego wypowiedź wywołała ostrą krytykę ze strony Jarosława Kaczyńskiego, Andrzeja Dudy i Mateusza Morawieckiego.
W trakcie rozmowy z dziennikarzami Donald Tusk podkreślał, że temat redukcji obecności wojsk amerykańskich w części państw europejskich wymaga ostrożności i rozwagi. Zaznaczył, że w jego ocenie jest to „delikatna sprawa”, sugerując, że Polska nie powinna działać w sposób, który mógłby zostać odebrany jako osłabianie europejskiej współpracy wojskowej. Jednocześnie premier zwrócił uwagę na ryzyko polityczne związane z ewentualnym „podbieraniem” żołnierzy sojusznikom.
– Chyba nie powinniśmy jako państwo ich podbierać (…) Nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim – stwierdził Tusk.
Tusk jednocześnie nie zamknął jednak drzwi przed potencjalną decyzją Stanów Zjednoczonych. Wskazał, że jeśli administracja USA uzna relokację wojsk do Polski za właściwą, Warszawa będzie to wspierać.
– Jeśli prezydent USA i rząd amerykański uzna, że nie będzie wycofania tych wojsk tylko przeniesienie (…) do Polski, to oczywiście będzie to też konsekwencją starań, ale wszystkich – powiedział Tusk.
W jego wypowiedzi wyraźnie widoczna była próba wyważenia między interesem bezpieczeństwa Polski a utrzymaniem spójności sojuszniczej w Europie.