NEWS
Poruszające… 😢
Wyjątkowi goście na pogrzebie Łukasza Litewki. Czuwali przed kościołem do samego końca
W środę 29 kwietnia o godzinie 13.30 w kościele pw. św. Joachima w Sosnowcu rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe Łukasza Litewki, 36-letniego posła Lewicy. Świątynia wypełniła się osobami, które chciały oddać mu ostatni hołd, a atmosfera była pełna skupienia i refleksji nad jego działalnością publiczną oraz społeczną. W tym samym czasie przed budynkiem zgromadzili się opiekunowie z psami, co wyraźnie nawiązywało do jednej z najważniejszych części jego życiowej misji. Zwierzęta czuwały do samego końca uroczystości.
Obecność zwierząt i ich właścicieli nie była przypadkowa, ponieważ Litewka był powszechnie kojarzony z konsekwentnym wspieraniem działań na rzecz ochrony zwierząt. Przed kościołem ustawiono również telebim, dzięki któremu część zgromadzonych mogła śledzić przebieg ceremonii. Całość wydarzenia łączyła oficjalny charakter uroczystości z bardzo osobistym wymiarem pożegnania.
Włodzimierz Czarzasty o rozmowie z posłem
Podczas nabożeństwa głos zabrał marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który wspominał Łukasza Litewkę jako osobę wyjątkowo zaangażowaną i niezależną w swoich działaniach. Zwracał uwagę, że dla zmarłego polityka najważniejsze nie były kwestie polityczne w tradycyjnym rozumieniu, lecz realna pomoc żywym istotom, szczególnie zwierzętom. W swoim wystąpieniu przywołał również konkretną sytuację z przeszłości, która dobrze oddaje charakter relacji Litewki z jego działalnością.
– Dzwoni, mówi: “w Warszawie jest pies, dla którego znalazłem dom w Sosnowcu. Przywieź go”. Przywiozłem, bo to było dla niego ważne – relacjonował marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Ta historia została przywołana jako przykład jego bezpośredniego zaangażowania i gotowości do działania w sprawach, które dla innych mogłyby wydawać się drobnymi szczegółami. Czarzasty podkreślił również, że Litewka potrafił łączyć ludzi o różnych poglądach, a dla wielu był realnym wsparciem w trudnych sytuacjach życiowych.