NEWS
Ludzie wyszli na ulice. Protest przed budynkiem ministerstwa. Skandują jedno hasło
Setki pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych pikietowało w poniedziałek przed gmachem resortu finansów, domagając się znaczącego wzrostu wynagrodzeń. Jak dowiedział się „Fakt”, związkowcy oczekują podwyżek w kwocie 1200 zł brutto na etat, co stanowi wstęp do zaplanowanych na wtorek negocjacji z zarządem instytucji.
W poniedziałek, 27 kwietnia, setki pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zorganizowało manifestację przed siedzibą Ministerstwa Finansów w Warszawie. Manifestujący sprzeciwiali się dotychczasowym propozycjom płacowym i domagali się wzrostu wynagrodzeń o 1 200 zł brutto na każdy etat.
Jak podają organizatorzy protestu, związkowcy celowo wybrali lokalizację przed resortem finansów, ponieważ realne zwiększenie funduszu wynagrodzeń zależy bezpośrednio od decyzji ministra Andrzeja Domańskiego.
Na transparentach niesionych przez uczestników pojawiły się hasła takie jak „Nie jesteśmy tanią siłą roboczą” oraz „Koniec z obciążaniem ponad siły”. Przedstawiciele związków zawodowych podkreślali, że obecne obciążenie zadaniami jest niewspółmierne do oferowanych stawek. Poniedziałkowy protest stanowi formę nacisku przed kolejną turą rozmów z zarządem Zakładu.