NEWS
➡️Nietypowe sceny w Sejmie, nagle zrobiło się gorąco. Prowadząca obrady nie wytrzymała, tak potraktowała posła PiS LINK W KOMENTARZU⤵️
Nerwowe chwile w Sejmie. Tak prowadzacą obrady potraktowała posła PiS
Podczas debaty w Sejmie nad Krajowym Rejestrem Oznakowanych Psów i Kotów doszło do spięcia na sali. Wicemarszałek Dorota Niedziela kilkukrotnie upominała posła PiS Pawła Rychlika, by trzymał się tematu wystąpienia. Ostatecznie wyłączyła mu mikrofon, gdy dalej mówił o aferze w Kłodzku zamiast o projekcie ustawy.
Debata w Sejmie o KROPiK. Dyskusja zeszła na inny temat
Posiedzenie Sejmu obejmowało między innymi prace nad projektem dotyczącym Krajowego Rejestru Oznakowanych Psów i Kotów, znanego jako KROPiK. Temat ten miał dotyczyć uporządkowania kwestii identyfikacji zwierząt domowych, a także wprowadzenia rozwiązań, które mogłyby pomóc w ograniczeniu problemu bezdomności czworonogów.
W założeniu dyskusja powinna skupiać się na szczegółach projektu oraz jego potencjalnych skutkach dla właścicieli zwierząt i administracji. Jednak już w trakcie jednego z wystąpień okazało się, że nie wszyscy uczestnicy debaty trzymają się ściśle wyznaczonego zakresu tematycznego.
Prowadząca obrady wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela próbowała na bieżąco pilnować porządku dyskusji i przypominać o jej głównym celu. Zwracała uwagę, że wystąpienia powinny dotyczyć bezpośrednio omawianego punktu, a nie innych, niezwiązanych spraw. Mimo tych apeli sytuacja zaczęła się stopniowo zaostrzać.
Sejm, fot. KAPIF
Wicemarszałek przerywa wystąpienie posła PiS
W centrum całego zamieszania znalazł się poseł Prawa i Sprawiedliwości Paweł Rychlik. W trakcie swojego wystąpienia zamiast koncentrować się na projekcie dotyczącym rejestru zwierząt, zaczął poruszać wątki odnoszące się do afery w Kłodzku.
Taka zmiana kierunku wypowiedzi spotkała się z natychmiastową reakcją prowadzącej obrady. Dorota Niedziela wielokrotnie przerywała posłowi i wprost wzywała go do powrotu do właściwego tematu.
Panie pośle proszę do mnie. Od tego ma pan oświadczenia poselskie, a nie wystąpienia i pytania do danego punktu porządku dziennego. Czy pan zacznie mówić o KROPiK-u? – mówiła Dorota Niedziela z KO podczas posiedzenia Sejmu.
Mimo kolejnych upomnień poseł nie zmieniał tonu swojej wypowiedzi i kontynuował wątek niezwiązany z procedowanym projektem. To sprawiło, że napięcie na sali obrad zaczęło wyraźnie rosnąć, a prowadząca musiała podejmować coraz bardziej stanowcze działania, by przywrócić porządek.
Polska gwiazda w ciąży! W cudowny sposób ogłosiła radosne wieści
Czytaj dalej
Jest reakcja Rosji na wizytę Macrona w Polsce. Kreml postawił sprawę jasno
Czytaj dalej
Wyłączenie mikrofonu w Sejmie. Poseł PiS stracił głos
Kulminacja całej sytuacji nastąpiła w momencie, gdy Paweł Rychlik ponownie odniósł się do poruszanego wcześniej tematu, mimo wcześniejszych ostrzeżeń.