NEWS
Z ostatniej chwili, ludzie aż łapią się za głowy 😱
Zamieszanie w Sejmie. Posłowie PiS wnieśli to na salę sejmową. Doszło do przepychanek
Na sali plenarnej zrobiło się wyjątkowo gorąco. Obrady Sejmu zostały zakłócone przez niespodziewany protest jednego z posłów, który wywołał natychmiastową reakcję prowadzącego posiedzenie. Doszło do ostrej wymiany zdań, a atmosfera szybko przerodziła się w otwartą awanturę.
Trwa posiedzenie Sejmu. Napięta atmosfera od początku obrad
Matecki z transparentem w Sejmie. Hasło wywołało natychmiastową reakcję
Wzburzenie na sali. Posłowie reagują, doszło do zamieszania
Piątkowe posiedzenie Sejmu od początku przebiegało w napiętej atmosferze, a emocje wśród posłów były wyraźnie odczuwalne. W trakcie wystąpień polityków dochodziło do coraz częstszych reakcji z sali, co zwiastowało możliwe zaostrzenie sytuacji. Punktem zapalnym okazał się moment jednego z wystąpień, gdy jeden posłów postanowił zamanifestować swoje stanowisko w sposób odbiegający od standardowego przebiegu obrad.
Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. W pewnym momencie poseł Dariusz Matecki podszedł w okolice mównicy, czym zwrócił uwagę prowadzącego obrady marszałka Włodzimierz Czarzasty. Jak wynika z relacji mediów, reakcja była natychmiastowa – marszałek przerwał tok posiedzenia i zwrócił się bezpośrednio do posła, wskazując na naruszenie zasad obowiązujących w izbie.
Czarzasty podkreślił, że zachowanie posła zakłóca przebieg obrad i utrudnia ich prowadzenie. Wypowiedź marszałka była stanowcza i zgodna z regulaminem Sejmu, który przewiduje możliwość przywołania posła do porządku w przypadku naruszenia zasad.
Matecki z transparentem w Sejmie. Hasło wywołało natychmiastową reakcję
Kulminacyjnym momentem zajścia było pojawienie się na sali sejmowej transparentu, który pokazał zebranym Dariusz Matecki. Na planszy znalazło się zdjęcie oraz hasło „Tylko nie mów nikomu!”, co – jak wskazują relacje – było nawiązaniem do głośnej sprawy z Kłodzka.
Poseł pojawił się z banerem w pobliżu mównicy, co natychmiast spotkało się z reakcją marszałka. Włodzimierz Czarzasty zwrócił się do niego słowami: