NEWS
✅BRAWO!!👏ZOBACZ W KOMENTARZU⤵️
Policja zatrzymała mężczyznę, który miał grozić prezydentowi pozbawieniem życia
brzmienie wypowiedzianych słów.
Znaczenie ma także kontekst rozmowy, intencje rozmówców i sposób rozpowszechnienia nagrania.
Materiał dowodowy będzie analizowany przez śledczych i prokuraturę.
To na jego podstawie zapadną dalsze decyzje procesowe.
Według informacji przekazanych PAP zatrzymany ma odpowiedzieć przed polskim sądem za swoje słowa.
Młodsza aspirant Anna Baran przekazała, że 36-latkowi zostanie postawiony zarzut z artykułu 226 Kodeksu karnego.
Przepis ten dotyczy publicznego znieważenia konstytucyjnego organu państwa.
W tym przypadku chodzi o prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Za taki czyn grozi grzywna.
W takich sprawach ważne jest nie tylko samo brzmienie wypowiedzianych słów.
Znaczenie ma także kontekst rozmowy, intencje rozmówców i sposób rozpowszechnienia nagrania.
Materiał dowodowy będzie analizowany przez śledczych i prokuraturę.
To na jego podstawie zapadną dalsze decyzje procesowe.
Według informacji przekazanych PAP zatrzymany ma odpowiedzieć przed polskim sądem za swoje słowa.
Młodsza aspirant Anna Baran przekazała, że 36-latkowi zostanie postawiony zarzut z artykułu 226 Kodeksu karnego.
Przepis ten dotyczy publicznego znieważenia konstytucyjnego organu państwa.
W tym przypadku chodzi o prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Za taki czyn grozi grzywna.
Możliwa jest także kara ograniczenia wolności.
Kodeks przewiduje również karę do dwóch lat pozbawienia wolności.
Ostatecznie o odpowiedzialności mężczyzny zdecyduje sąd.
To sąd oceni, jak poważny charakter miały wypowiedziane słowa.
Będzie też badał, czy materiał zgromadzony przez śledczych potwierdza zarzuty.
Sprawa jest poważna, ponieważ dotyczy bezpieczeństwa i godności najważniejszego urzędu w państwie.
Groźby kierowane wobec głowy państwa zawsze wywołują natychmiastową reakcję służb.