NEWS
🚨PILNE❗️❗️❗️WSZYSTKO JASNE! ZOBACZ W KOMENTARZU⤵️
Donald Tusk zrzekł się immunitetu! Wiadomo dlaczego
Rzecznik rządu nie ograniczył się jednak tylko do potwierdzenia decyzji premiera.
W tej samej rozmowie odniósł się również do samego sedna sporu.
Przekonywał, że fakty są oczywiste.
Według niego podmioty wskazywane przez premiera były finansowane przez środowiska związane z Zondacrypto.
Dodał także, że miały być bardzo aktywne w działaniach zmierzających do zablokowania regulacji dotyczących rynku kryptowalut.
Szłapka stwierdził, że jeśli strona przeciwna chce iść do sądu, to może to zrobić.
Według niego podmioty wskazywane przez premiera były finansowane przez środowiska związane z Zondacrypto.
Dodał także, że miały być bardzo aktywne w działaniach zmierzających do zablokowania regulacji dotyczących rynku kryptowalut.
Szłapka stwierdził, że jeśli strona przeciwna chce iść do sądu, to może to zrobić.
Jednocześnie ocenił, że przegra.
Ta wypowiedź pokazuje, że kancelaria premiera nie zamierza wycofywać się z wcześniejszego przekazu.
Wręcz przeciwnie, strona rządowa chce przedstawić sprawę jako polityczną i prawną konfrontację, w której ma mocne argumenty.
Zrzeczenie się immunitetu jest więc nie tylko decyzją proceduralną.
Jest także sygnałem politycznym.
Donald Tusk pokazuje, że nie zamierza chować się za ochroną przysługującą parlamentarzystom.
Chce, aby sprawa została rozstrzygnięta bez sporu o formalne przeszkody.
Nie oznacza to jednak, że wszystko dzieje się automatycznie.
Samo zrzeczenie się immunitetu przez premiera nie kończy jeszcze całej procedury.
Dokumenty muszą trafić do sejmowej komisji regulaminowej, spraw poselskich i immunitetowych.
To właśnie komisja sprawdzi, czy oświadczenie Donalda Tuska spełnia wymogi formalne.
Jeżeli komisja uzna, że zrzeczenie zostało złożone prawidłowo, przygotuje opinię dla marszałka Sejmu.
Następnie marszałek będzie mógł poinformować Instytut Polski Suwerennej o skutecznym zrzeczeniu się immunitetu przez premiera.
Dopiero wtedy sprawa będzie mogła toczyć się dalej bez przeszkody w postaci ochrony immunitetowej.
Cały spór ma więc dwa poziomy.
Pierwszy dotyczy konkretnych słów Donalda Tuska o finansowaniu fundacji i przeznaczeniu części pieniędzy.
Drugi jest już wyraźnie polityczny.