NEWS
🔴 Z ostatniej chwili 🔴
Męczarnie Igi Świątek na Wimbledonie. I to w pierwszej rundzie. Wyszarpała ten mecz
Świetny pierwszy set, kompletne załamanie w drugim i zacięta, trwająca blisko godzinę trzecia partia. A to wszystko na oczach taty i siostry. Iga Świątek miała potężne problemy w pierwszym meczu w roli obrończyni tytułu, ale ostatecznie pokonała Taylor Townsend i pozostaje w grze na Wimbledonie. Teraz przed 25-latką, która po ostatniej piłce… zalała się łzami, starcie z byłą mistrzynią londyńskiego Szlema i zarazem
Świątek wróciła do Londynu już nie jako zawodniczka, która musi udowadniać, że potrafi odnaleźć się na trawie, a jako obrończyni tytułu. 12 miesięcy temu nasza reprezentantka potwierdziła bowiem, że na wimbledońskiej trawie również stać ją na wielkie sukcesy.
W pierwszej rundzie tegorocznej imprezy los skojarzył ją z Townsend — przeciwniczką, która największe sukcesy osiąga w deblu, a która nigdy wcześniej nie miała okazji zmierzyć się z byłą liderką światowego rankingu. Mimo że to 25-latka była zdecydowaną faworytką, to już przed pierwszą piłką było jasne, że Amerykanka może być dla niej wymagającą rywalką.