NEWS
Zaskakujący zwrot akcji w meczu, który przeszedł do historii. Maja Chwalińska zdobyła półfinał Rolanda Garrosa, pokonując silną rywalkę. Więcej w komentarzu
Niesamowite, co zrobiła Chwalińska. Rosjanka nie wiedziała, co się dzieje
Po dramatycznym meczu Maja Chwalińska awansowała do półfinału Rolanda Garrosa. W najważniejszym meczu w karierze pokonała Annę Kalinską 7:6 (3), 6:3.
Tenis
Niesamowite, co zrobiła Chwalińska. Rosjanka nie wiedziała, co się dzieje
Niesamowite, co zrobiła Chwalińska. Rosjanka nie wiedziała, co się dzieje
Radosław Leniarski
Radosław Leniarski
3 czerwca 2026, 13:05
Po dramatycznym meczu Maja Chwalińska awansowała do półfinału Rolanda Garrosa. W najważniejszym meczu w karierze pokonała Annę Kalinską 7:6 (3), 6:3.
34
Fot. Benoit Tessier / REUTERS
Otwórz galerię (2)
Było to wielkie zwycięstwo wirtuozerskiej, inteligentnej gry w siłowym świecie nowoczesnego tenisa. Polka mijała Rosjankę, przerzucała ją, zmuszała do biegania wte i we wte, jakby to nie ona musiała grać swój ósmy mecz w Paryżu. Ona jeszcze nigdy nie grała nawet w 3. rundzie turnieju Wielkiego Szlema, a dziś po kapitalnej walce wywalczyła półfinał. Zmierzy się w nim ze zwyciężczynią ćwierćfinałowego meczu Białorusinki Aryny Sabalenki (WTA 1) z Rosjanką Darią Sznaider (WTA 23).
Spójrzmy na zimno, choć to trudne: stała szóstą „kwalifikantką” w erze Open, która dotarła do półfinału Wielkiego Szlema. To dopiero trzeci występ Chwalińskiej w drabince głównej turnieju wielkoszlemowego i pierwszy w Paryżu. Przed Roland Garros nigdy nie pokonała tenisistki z pierwszej pięćdziesiątki rankingu, a teraz wygrała już z trzema.
Zaczęło się niebyt dobrze dla Polki, bo od przełamania serwisu w pierwszym gemie – Kalinska (WTA 23), świetnie poruszająca się po korcie, dobiegała do piłek rzucanych w różnych kierunkach i w różnym tempie przez Chwalińską (WTA 114) i odrzucała ją poza linię końcową. Wydawało się, że znalazła sposób. Ale nie, nie znalazła, co się okazało w kolejnych minutach meczu, bo Polka :odłamała” na 1:1, w bardzo dziwnym pierwszym secie ćwierćfinału.