NEWS
Z ostatniej chwili: szokujące doniesienia z Bliskiego Wschodu. Przywódca Iranu nie żyje? Premier Izraela ujawnia Czytaj więcej:
Sprzeczne informacje wstrząsnęły światem. Premier Izraela ogłosił, że „wiele znaków wskazuje”, iż Najwyższy Przywódca Iranu może nie żyć. Dowodów jednak nie przedstawił. W tym samym czasie Teheran zapewnia, że ajatollah jest bezpieczny i z tajnego centrum dowodzenia kieruje odpowiedzią na izraelskie uderzenie. Kto mówi prawdę?
Premier Izraela wystąpił w telewizyjnym orędziu, w którym odniósł się do porannego uderzenia na cele w Iranie. W trakcie wystąpienia padły słowa, które natychmiast obiegły światowe media. — Wiele znaków wskazuje na to, że Najwyższy Przywódca Iranu Ali Chamenei nie żyje — powiedział.
Szef rządu w Jerozolimie nie przedstawił jednak żadnych dowodów potwierdzających te doniesienia. Podkreślił natomiast, że celem pierwszego ataku był kompleks, w którym miał przebywać ajatollah. — To on był odpowiedzialny za szerzenie terroryzmu i plan zniszczenia Izraela — stwierdził Netanjahu.
Słowa te natychmiast wywołały lawinę spekulacji. Czy była to zapowiedź przełomu w konflikcie? A może element wojny psychologicznej?
Zaapelował również: -Wyjdźcie na ulice, obalcie ten morderczy reżim. Jesteśmy z wami!
Teheran zaprzecza. „Kieruje odpowiedzią w czasie rzeczywistym”
W tym samym czasie irańskie media i władze stanowczo zaprzeczają informacjom o śmierci duchowego przywódcy kraju. Stacja Al Majadin poinformowała, że Ali Chamenei został przeniesiony do bezpiecznego miejsca.
Według przekazu ajatollah „kieruje odpowiedzią w czasie rzeczywistym z centrum dowodzenia”. To oznaczałoby, że nie tylko żyje, ale aktywnie nadzoruje działania militarne.
Również minister spraw zagranicznych Iranu, Abbas Aragczi, w rozmowie z amerykańską stacją NBC zapewnił, że zarówno najwyższy przywódca, jak i prezydent Masud Pezeszkian są bezpieczni. — Możemy stracić kilku dowódców, ale to nie jest duży problem — powiedział, sugerując gotowość Iranu do dalszej eskalacji.