NEWS
Wydało się. Nowy członek rodziny w Pałacu Prezydenckim. Poruszenie na cały kraj
Jeszcze wczoraj był „psem po przejściach”, którego los miał skończyć się w schronisku. Dziś mieszka pod najbardziej strzeżonym adresem w kraju. Pałac Prezydencki ma nowego domownika, a internet od rana żyje jednym imieniem: Yuki.
W tle była cisza, dyskrecja i decyzja, której nikt się nie spodziewał: Marta i Karol Nawroccy mieli przyjąć do siebie psa.
Yuki, czyli mały biały kundelek z trudną przeszłością
Nowy mieszkaniec Pałacu to niewielki, biały kundelek. Trafił pod opiekę stowarzyszenia jako pies zmęczony, schorowany, wymagający leczenia i spokojnej, cierpliwej opieki. Z relacji wynika, że długo nie mógł znaleźć domu, mimo ogłoszeń. Scenariusz był ten najgorszy: schronisko
I wtedy nastąpił zwrot. Taki, który brzmi jak finał filmu.
„Skradł serca” i wyruszył do Warszawy
To stowarzyszenie opisało sprawę w emocjonalnym tonie, a jedno zdanie zaczęło krążyć po sieci szybciej niż wszystkie polityczne przepychanki ostatnich dni:
„Skradł serca Pana Prezydenta Karola Nawrockiego i Pani Marty Nawrockiej” i zamieszkał w Pałacu Prezydenckim.
W praktyce oznacza to jedno: adopcja. Nie chwilowa opieka, nie wizyta „na próbę”, tylko nowy dom.
Początki nie były łatwe, ale coś się w nim zmieniło
Według relacji osób, które znały Yukiego wcześniej, w nowym miejscu na początku był płochliwy i niepewny. To akurat nie dziwi, bo psy po przejściach często długo „sprawdzają”, czy tym razem naprawdę są bezpieczne.
Z czasem miała przyjść zmiana. Yuki podobno nabrał pewności siebie, zaczął reagować radością, a szczególnie ciepło ma odpowiadać na obecność prezydenta. Wspomniano też, że dobrze dogaduje się z drugim psem rodziny, Basketem.
Politycy podchwycili temat, a internet podzielił się na dwa obozy
Sprawa zrobiła się głośna nie tylko dlatego, że dotyczy zwierzęcia. Zrobiła się głośna, bo dotyczy Pałacu. I dlatego, że szybko zaczęły ją udostępniać również konta polityczne.
W komentarzach pojawiły się dwie emocje naraz.