NEWS
Wszyscy to zobaczyli [*]
Wymowny gest prezydenta Karola Nawrockiego na pogrzebie Bożeny Dykiel
W Warszawie trwa pogrzeb wybitnej aktorki Bożena Dykiel, a w kaplicy unosi się atmosfera żalu połączonego z hołdem dla jej życia i twórczości. Wśród jasnej urny i barwnych zdjęć aktorki uwagę przyciągają kolorowe kwiaty oraz ogromny wieniec od prezydenta Karol Nawrocki, ułożony w biało-czerwoną flagę Polski z wstęgami podpisanymi: „Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki”.
Pogrzeb Bożeny Dykiel
Zdjęcie Bożeny Dykiel i hołd fanów
Gest prezydenta Karola Nawrockiego
Dzisiaj żegnamy Bożenę Dykiel. Dla wielu z nas to nie tylko pogrzeb znanej aktorki, ale moment, w którym definitywnie kończy się pewna epoka w polskiej popkulturze. Kiedy trumna spocznie w grobie, zamknie się rozdział kina, które nie bało się prawdy, charakteru i – co tu dużo mówić – baby z jajem.
Dykiel nigdy nie przepraszała za to, że żyje. Na ekranie była jak żywioł. Od lat 70., kiedy weszła do zawodu z buta, pokazała, że nie zamierza być tylko tłem dla amantów. W „Ziemi obiecanej” czy „Weselu” udowodniła, że ma w sobie siłę, której nie da się wyuczyć na warsztatach – to się po prostu ma. Widzowie kochają ją za to, że była „nasza”. Nie bawiła się w nadęte gwiazdorstwo, tylko grała tak, jakby rozmawiała z sąsiadką przez płot. Przez ostatnie dwie dekady gościła w naszych domach niemal codziennie. Rola w „Na Wspólnej” sprawiła, że stała się częścią rodzinnego rytuału. Można było nie oglądać każdego odcinka, ale świadomość, że ona tam jest, dawała poczucie stałości w tym pędzącym świecie. Z kolei jej występ w „Alternatywy 4” to już absolutny kanon – tam każda jej kwestia, każde spojrzenie, to była lekcja budowania postaci z krwi i kości.
Wspominając ją dzisiaj, nie myślimy o czerwonych dywanach. Myślimy o aktorce, która potrafiła połączyć teatralną precyzję z ludzką autentycznością. Miała ten charakterystyczny głos i energię, której nie da się podrobić. Polska kultura traci kogoś, kto nie bał się być wyrazisty, nawet jeśli czasem bywał przez to kontrowersyjny. Bożena Dykiel zostawia po sobie pustkę, której nie wypełni żaden casting. To był oryginał. I takiego oryginału będzie nam brakować najbardziej.