NEWS
Wstrząsająca wizja Jackowskiego. “To będzie luty/marzec 2026 rok”. “Zobaczył” również, co czeka Polskę Czytaj więcej:
Znany jasnowidz z Człuchowa znów wywołał burzę. W nagraniach mówi wprost o wybuchu III wojny światowej i wskazuje dokładny moment jej rozpoczęcia. Według jego wizji globalny konflikt ma rozgorzeć już na początku 2026 roku, a Polska – jak twierdzi – popełni poważny błąd.
Krzysztof Jackowski od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych jasnowidzów w Polsce. Popularność zdobył dzięki udziałowi w poszukiwaniach osób zaginionych oraz współpracy przy niektórych sprawach kryminalnych. Regularnie publikuje swoje wizje i przemyślenia w internecie, gdzie śledzą go tysiące widzów.
Jackowski nie ogranicza się jednak wyłącznie do tematów kryminalnych. Od dawna wypowiada się także o polityce oraz przyszłości Polski i świata. W ostatnich miesiącach głośno było o jego przewidywaniach dotyczących wyborów prezydenckich. Twierdził, że zwycięzcą nie będzie Rafał Trzaskowski, lecz Karol Nawrocki.
Według jasnowidza prezydentura Nawrockiego ma być wyjątkowo trudna. W jednej z wizji mówił o dwóch dramatycznych decyzjach, które nowy prezydent będzie musiał podjąć po nagłym ataku wojennym – nie na Polskę, lecz na inne europejskie państwo. Padły nawet słowa o tym, że kadencja może „zacząć się w Warszawie, a skończyć na uchodźstwie”.
Wizja III wojny światowej. „To nie chodzi o Ukrainę”
Największe emocje budzą jednak jego przepowiednie dotyczące globalnego konfliktu. Jackowski już wcześniej mówił o dwóch wojnach – „małej” i „dużej”. Ta pierwsza, jak podkreślał, toczy się obecnie i nie przerodzi się w konflikt światowy. Wprost zaznaczał, że nie chodzi mu o wojnę w Ukrainie.
– Nie boję się tej wojny na Ukrainie. Ona jest wojną małą. Ta duża wybuchnie na Bliskim Wschodzie. To będzie wojna, która wymknie się spod kontroli – mówił w jednym z nagrań pod koniec 2024 roku.
Według jego wizji to właśnie konflikt na Bliskim Wschodzie ma stać się zarzewiem znacznie poważniejszego kryzysu. Jasnowidz twierdzi, że początkowo świat może nie zdawać sobie sprawy ze skali zagrożenia. Walki będą wybuchać i wygasać, tworząc złudzenie, że sytuacja jest pod kontrolą. W rzeczywistości – jak przekonuje – konflikt będzie się rozszerzał.