NEWS
Wracał z grobu taty, gdy nagle doszło do tragedii. Nie żyje 17-latek
Tuż przed Wielkanocą w Rogaszycach niedaleko Ostrzeszowa rozegrała się dramatyczna tragedia. 17-letni Nikodem zginął w poważnym wypadku drogowym, wracając motocyklem z cmentarza, gdzie rodzina przygotowywała grób zmarłego niedawno ojca. Ta wizyta na nekropolii stała się początkiem rodzinnego dramatu, który wstrząsnął lokalną społecznością.
Wypadek na drodze krajowej nr 11
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 30 marca, około godziny 15 na drodze krajowej nr 11 w Rogaszycach. Nikodem jechał zaledwie 5 kilometrów od domu, by zabrać zapomnianą rzecz potrzebną do prac przy grobie ojca. 59-letnia kierująca samochodem osobowym włączała się do ruchu z drogi podporządkowanej i nie ustąpiła pierwszeństwa motocykliście. Siła zderzenia była ogromna – nastolatek poniósł śmierć na miejscu, mimo szybkiej interwencji służb ratunkowych.
Śmierć Nikodema to druga tragedia rodziny w ciągu kilkunastu miesięcy. 3 stycznia 2025 roku zmarł jego 43-letni ojciec Marcin, który przegrał walkę z czerniakiem. W dniu wypadku rodzina była na cmentarzu, nadzorując prace przy pomniku.
Rok temu, 3 stycznia, ta rodzina straciła ukochanego męża i tatę. Miał zaledwie 43 lata. Przegrał walkę z czerniakiem. – napisano w opisie zbiórki, która powstała, aby wesprzeć rodzinę.
Po utracie syna matka pozostała sama z młodszym synem, co pogłębiło ich trudną sytuację emocjonalną i finansową.