NEWS
Wielkie zmiany w szkołach. Zakaz telefonów to dopiero początek
Twardy zakaz telefonów na lekcjach w podstawówkach ma być zapisany w ustawie
W Sejmie zaprezentowano projekt zmian dotyczących zakazu korzystania ze smartfonów na lekcjach w szkołach podstawowych. Wśród osób przedstawiających propozycję byli m.in. ministra edukacji Barbara Nowacka, a także posłowie Roman Giertych, Kinga Gajewska, Grzegorz Napieralski i Monika Rosa.
Czytaj również: Sąsiedzi przerwali milczenie po zbrodni w Kadłubie. Prawda okazała się jeszcze gorsza
Założenie jest proste: uczeń nie będzie mógł używać telefonu podczas zajęć. Wyjątki mają być możliwe tylko wtedy, gdy nauczyciel wyrazi zgodę, na przykład z powodów zdrowotnych lub dydaktycznych.
W projekcie mocno wybrzmiewa argument, że dziś szkoły i nauczyciele nie mają wystarczająco „twardych narzędzi”, by egzekwować zasady. Nowe przepisy mają to zmienić i wprowadzić jasny standard.
„Działamy w obronie dzieci”. Nowacka mówi o zdrowiu psychicznym i bezpieczeństwie
W materiale padają też liczby o skali zjawiska: średnio ponad 5,5 godziny dziennie w sieci oraz około sześciu kont w różnych serwisach na jednego nastolatka.
To właśnie te statystyki mają uzasadniać, że temat nie dotyczy „wygody nauczycieli”, tylko realnego wpływu na psychikę i relacje młodych ludzi.
Social media dopiero od 15. roku życia. Projekt zakłada realną weryfikację wieku
Projekt przewiduje podniesienie minimalnego wieku korzystania z mediów społecznościowych do 15 lat. W praktyce oznaczałoby to konieczność rzeczywistej weryfikacji wieku, a nie deklaracji klikniętej w okienku.
Autorzy propozycji przekonują, że celem jest ograniczenie nie tylko bezmyślnego „scrollowania”, ale też zjawisk, które przeniosły się do internetu: hejt, przemoc rówieśnicza, presja społeczna i izolacja.
Milionowe kary dla platform i DSA w tle. Kto miałby pilnować przepisów
Projekt nie wymienia konkretnych aplikacji ani serwisów. Zamiast tego odwołuje się do definicji zawartej w unijnym akcie o usługach cyfrowych, czyli Digital Services Act (DSA).
Nadzór nad przestrzeganiem przepisów miałby sprawować Koordynator Usług Cyfrowych. W tym mechanizmie pojawia się też wątek kar, które mogłyby sięgać nawet 6 proc. rocznego obrotu platform.
Monika Rosa zwracała uwagę na skalę tych sankcji.
„To są ogromne pieniądze.”
Największe emocje budzi jednak to, jak sprawdzić wiek użytkownika, bez tworzenia kolejnych ryzyk dla prywatności. W dyskusji pojawiają się rozwiązania takie jak Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej albo narzędzia opracowane przez firmy technologiczne. Ministerstwo Cyfryzacji ma zapowiadać, że bezpieczne, zanonimizowane narzędzia mogłyby być gotowe pod koniec 2026 roku.
„Bez rodziców się nie uda”. Rząd mówi o kampanii i konsultacjach
Politycy przyznają, że szkolny zakaz i internetowa granica wieku nie zadziałają, jeśli dom będzie żył według innych zasad. Roman Giertych mówi wprost o roli rodziców.