NEWS
Warto zwrócić na to uwagę
Objawy nowotworu Anny Przybylskiej. Aktorka skarżyła się na te dwie rzeczy
Anna Przybylska przez długi czas nie łączyła swoich dolegliwości z poważną chorobą. Objawy, które później okazały się sygnałem rozwijającego się nowotworu trzustki, początkowo wydawały się niegroźne i łatwe do zbagatelizowania.
Bliscy aktorki wspominają, że Anna Przybylska rzadko narzekała na zdrowie. Kiedy zaczęły pojawiać się bóle brzucha, tłumaczyła je przepracowaniem, stresem i szybkim tempem życia. Z czasem dołączały kolejne problemy: dyskomfort trawienny, nagłe spadki energii i uciekające kilogramy. Mimo to wciąż uważała, że to przejściowe i wynikające z przemęczenia.
Aktorka była wtedy w ciągłym ruchu: zdjęcia, dom, obowiązki związane z dziećmi. Nie miała w zwyczaju zatrzymywać się i wsłuchiwać w sygnały organizmu. Gdy dolegliwości przychodziły falami, starała się je przeczekać, zmieniała dietę, odpoczywała, ale nie wiązała ich z poważną chorobą.
Dopiero gdy ból zaczął powracać coraz częściej i utrudniał zwykłe funkcjonowanie, zdecydowała się na szczegółową diagnostykę. Badania wykazały, że problem jest znacznie poważniejszy niż ktokolwiek przypuszczał.