NEWS
W samolot LOT tuż po starcie uderzył piorun. Dramatyczne sceny na lotnisku Chopina
Dzisiaj doszło do niebezpiecznego zdarzenia tuż po starcie samolotu linii LOT z Warszawy. Piorun trafił w maszynę, która po kilkudziesięciu minutach wylądowała z powrotem w stolicy na Lotnisku Chopina.
Piorun trafił w samolot linii LOT
We wtorek 7 kwietnia samolot tuż po starcie został trafiony przez piorun. Pojazd Polskich Linii Lotniczych LOT leciał z Warszawy do Stambułu (Turcja). Do zdarzenia doszło nad miejscowością Pruszków (woj. mazowieckie). Samolot przez kilkadziesiąt minut krążył nad Garwolinem oraz nie chował podwozia. Ostatecznie wylądował na Lotnisku Chopina w Warszawie.
Dlaczego samolot krążył przed awaryjnym lądowaniem? Celem robienia tzw. kółek przed lądowaniem awaryjnym było wypalenie paliwa. Zalegająca benzyna sprawia bowiem, że maszyna jest o wiele cięższa, co może znacznie wydłużać drogę hamowania.
Zobacz więcej: To najgorsze miejsca w samolocie. Koniecznie ich unikaj lecąc na urlop
Lądowanie w Warszawie
Jak przekazał Krzysztof Moczulski z LOT, w wyniku uderzenia piorunem samolot nie odniósł żadnych uszkodzeń. Lądowanie w Warszawie odbyło się w trybie normalnym, a nie awaryjnym. Wydarzyło się to około 40 minut po zdarzeniu. Mimo braku usterek po takim wypadku, zgodnie z przepisami, maszyna miała obowiązek wylądować i przejść inspekcję techniczną. Jak przekazał:
W Warszawie mamy obsługę techniczną, dlatego samolot wrócił do stolicy, by go wykonać. Po inspekcji wróci do siatki połączeń.