NEWS
Tusk będzie bezradny. Teraz do tego kraju ma uciec Ziobro. Plan, że szczęka opada
Jedno nagranie. Jeden komentarz. I polityczna burza gotowa. Zbigniew Ziobro, przebywający obecnie na Węgrzech były minister sprawiedliwości, niespodziewanie zaatakował lidera tamtejszej opozycji. Wykorzystał do tego ujawnione nagrania z kontrowersyjnej imprezy z 2024 roku. W tle są jednak nie tylko emocje – stawką mogą być jego własne losy.Polityka
Czytaj też: Burza wokół emerytury żony Hołowni. Tyle pieniędzy dostaje Urszula Brzezińska-Hołownia
Atak z Budapesztu na Péter Magyar
Były szef polskiego resortu sprawiedliwości publicznie skrytykował Péter Magyar, lidera partii Tisza i głównego rywala politycznego premiera Viktor Orbán.
Pretekstem stały się nagrania z 2024 roku, które wywołały dyskusję w węgierskich mediach. Ziobro błyskawicznie włączył się w debatę. Dla części obserwatorów to wyraźny sygnał, że nie jest biernym obserwatorem wydarzeń nad Dunajem, lecz aktywnie próbuje wpłynąć na wewnętrzną scenę polityczną kraju, który udziela mu ochrony.
Taka aktywność budzi kontrowersje. Zwłaszcza że w Polsce wobec byłego ministra toczą się postępowania, a jego sytuacja prawna pozostaje nierozstrzygnięta.
Wybory na Węgrzech 2026. Co oznaczają dla Ziobry?
Kluczowe znaczenie mogą mieć wybory parlamentarne zaplanowane na wiosnę 2026 roku. Notowania partii Tisza rosną, a scenariusz zmiany władzy w Budapeszcie przestaje być polityczną fantazją.
Jeśli opozycja przejmie rządy, Węgry mogą przestać być bezpieczną przystanią dla Ziobry. Nowy, proeuropejski rząd – jak wskazują komentatorzy – mógłby przychylniej spojrzeć na ewentualne wnioski ekstradycyjne z Warszawy.
To właśnie ten kontekst sprawia, że jego publiczne ataki na Magyara są odbierane jako próba wzmocnienia swojej pozycji wobec obecnej administracji.
„To klasyczne tonący brzytwy się chwyta” – mówi poseł KO
Ostro sytuację ocenił poseł Koalicji Obywatelskiej Wojciech Król.
– To klasyczne zachowanie kogoś, kto tonie i chwyta się brzytwy. Żenujące jest to, że poseł objęty azylem w innym państwie próbuje dziś pouczać i komentować toczącą się kampanię wyborczą. Czasem naprawdę lepiej zamilknąć, niż konsekwentnie się pogrążać.
W jego ocenie działania Ziobry są wyrazem desperacji. Poseł KO sugeruje, że były minister próbuje utrzymać polityczne wsparcie obecnej władzy na Węgrzech.Polityka
Kierunek Mińsk? Pada nazwa Aleksander Łukaszenka
W kuluarach coraz częściej pojawia się pytanie: co jeśli Węgry przestaną być bezpieczne?
Zdaniem Wojciecha Króla możliwy jest scenariusz radykalny.