NEWS
Trump chciał się pochwalić sukcesami, a tu już wpadka. Nie takiej reakcji się spodziewał
Tegoroczne orędzie o stanie państwa miało być momentem największego triumfu Donalda Trumpa i ogłoszeniem nowej ery potęgi. Zamiast jednak pełnej jedności, prezydent musiał zmierzyć się z głośnym sprzeciwem oraz błyskawiczną weryfikacją danych przez media, które podważyły jego kluczowe twierdzenia. Na sali padły deklaracje, które zamiast zachwytu wywołały konsternację i śmiech.
Prawda o bilionach dolarów
Hokeiści jako symbol zwycięstwa
Kontrowersje w polityce zagranicznej
Incydenty i konstytucyjne granice
Trump ogłosił, że jego administracja przyciągnęła rekordowe 18 bln dolarów inwestycji zagranicznych w zaledwie rok. Miało to stanowić fundament „złotego wieku Ameryki”, jednak dziennikarze NBC News szybko zweryfikowali te rewelacje. Analiza wykazała, że realne zobowiązania opiewają na około 9,7 biliona dolarów, co stanowi niemal połowę kwoty zadeklarowanej przez prezydenta. Trump twierdził dumnie:
Dokonaliśmy transformacji, jakiej nikt wcześniej nie widział, i dokonaliśmy przełomu na wieki.
Wiele z tych projektów to jedynie kontynuacja planów ogłoszonych jeszcze przed jego kadencją. Podobne wątpliwości zgłosił Bloomberg, podkreślając, że liczby podawane przez Biały Dom są mylące i nie odzwierciedlają faktycznego napływu nowego kapitału do gospodarki. Ta rozbieżność rzuciła cień na gospodarczy triumfalizm prezydenta.