NEWS
Tragedia w centrum europejskiej stolicy.
Nagła śmierć przerwała karierę Adama Chełstowskiego, cenionego polskiego fotoreportera. Jak informują branżowe media oraz Agencja Forum, dokumentalista najważniejszych wydarzeń państwowych zmarł w wieku 50 lat. Do zdarzenia doszło podczas oficjalnego spotkania w Warszawie, co wywołało falę poruszających wspomnień w środowisku dziennikarskim.
Okoliczności nagłego zatrzymania akcji serca
Ćwierć wieku pracy w agencji Forum
Reakcje przedstawicieli sceny politycznej
Warsztat i dziedzictwo dokumentalisty
Do tragicznego zdarzenia doszło w poniedziałek, 2 marca 2026 roku, podczas spotkania Związku Polskich Artystów Fotografików. Świadkiem incydentu był Jan Wojciech Łaski, który opisał moment zasłabnięcia fotoreportera w mediach społecznościowych.
“Zanim otwarto pierwszą butelkę wina, jeden z nas, 50-letni fotoreporter Adam Chełstowski, nagle zasłabł” – relacjonował Łaski.
Mimo natychmiastowej reanimacji podjętej przez kolegów i przyjazdu karetki po dziewięciu minutach, życia mężczyzny nie udało się uratować.
Przyczyną zgonu było nagłe zatrzymanie akcji serca. Informację o śmierci potwierdził również Jacek Słomion z Fundacji Kaszuby, podkreślając, że stało się to niespodziewanie podczas pożegnania emerytalnego innego fotografa. Jeszcze kilka godzin wcześniej Chełstowski publikował w sieci swoje najnowsze prace z Sejmu, dokumentując bieżące wydarzenia polityczne.
Ćwierć wieku pracy w agencji Forum
Zmarły fotoreporter przez 25 lat był związany z agencją FORUM Polska Agencja Fotografów. Instytucja w oficjalnym komunikacie pożegnała swojego pracownika, nazywając go najlepszym fotografem swego pokolenia.
“Nie usłyszymy już jego perlistego śmiechu, stukotu kowbojskich butów. I nie zobaczymy nowych, jak zawsze trafionych w punkt zdjęć” – napisała agencja na Facebooku.