NEWS
To nie żart. Donald Trump grozi kolejnemu krajowi, świat patrzy z niepokojem
Donald Trump podczas niedawnej wypowiedzi wspomniał o stworzonym wojsku, a następnie ostrzegł jeden z krajów. Zasugerował, że Kuba może stać się potencjalnym kierunkiem działań Stanów Zjednoczonych.
Donald Trump wskazał na Kubę
Donald Trump podczas niedawnej wypowiedzi na forum inwestycyjnym w Miami wspomniał o operacji wojskowej, która miała miejsce w Wenezueli, a także poruszył temat konfliktu na Bliskim Wschodzie, w który jest zaangażowany za sprawą wspierania Izraela. Pochwalił stworzone wojsko, które, jego zdaniem, jest wspaniałe, a następnie powiedział o Kubie. Nie zdecydował się jednak na doprecyzowanie, co ma na myśli, ani o jakie działania chodzi.
Stworzyłem wspaniałe wojsko. Mówiłem, że nie trzeba go będzie wykorzystywać. Ale czasem trzeba je wykorzystać. Tak przy okazji, Kuba jest następna […] Ale udawajcie, że nic nie mówiłem – powiedział.
Zobacz więcej: Gorąco w Sejmie. Poseł PiS nie wytrzymał, niespodziewanie wspomniał o Trumpie
Jest reakcja Kuby na zapowiedzi Donalda Trumpa
To nie był pierwszy raz, gdy Donald Trump wspominał o Kubie. W ciągu ostatnich tygodni prezydent USA kilkukrotnie mówił o wyspie, sugerując, że ma wobec niej pewne plany. Sugerował, że „będzie miał zaszczyt wzięcia Kuby”, tłumaczył również, że „wkrótce zrobi coś z Kubą”. Dodatkowo głos jakiś czas temu zabrał Marco Rubio, pełniący funkcję sekretarza stanu. Zapowiedział wówczas, że władzę tam muszą przejąć „nowi ludzie”.
Sugestie te nie umknęły uwadze władzom Kub. Szef tamtejszej dyplomacji Bruno Rodriguez przed kilkoma dniami zapowiedział, że wyspa jest gotowa, aby doszło do „poważnego i odpowiedzialnego dialogu” z przedstawicielami Stanów Zjednoczonych. Dodatkowo jego zastępca Carlos Fernandez de Cossio podkreślił, że biorą pod uwagę ewentualny ruch ze strony amerykańskiej armii i są przygotowani do tego, aby odeprzeć atak, jeśli do niego dojdzie.