NEWS
„To hańba” – mówią Podróżnicy 😳
Wogezy: Rolnicy rozprowadzają gnojowicę, aby wypędzić turystów, którzy osiedlili się na ich łąkach (wideo)
W górach Wysokich Wogezów zirytowani rolnicy wyjechali rozrzutnikami obornika, aby spróbować usunąć prawie 200 przyczep kempingowych, które nielegalnie rozbiły obóz na ich pastwiskach.
W Wysokich Wogezach zirytowani rolnicy próbowali odzyskać swoje łąki za pomocą radykalnej metody: rozrzucali obornik wokół obozowiska podróżnych założonego bez zezwolenia.
Do zdarzeń doszło na początku lipca 2025 roku w gminie Le Syndicat, niedaleko Remiremont (Wogezów). Dramatyczne zdjęcia ilustrują konflikt, który powtarza się każdego lata we Francji, między obroną własności prywatnej a krytycznym niedoborem miejsc kempingowych. Oto, co naprawdę się wydarzyło – i co mówi prawo.
1/4 — Ponad 200 przyczep kempingowych rozstawionych na noc
Wszystko zaczęło się wieczorem w niedzielę 6 lipca 2025 roku. Ponad 200 karawan zjechało do miejscowości Le Syndicat w regionie Wogezów na duże zgromadzenie ewangelickie. Konwój rozbił obóz na łąkach Peccavillers, wzdłuż szlaku, po przedarciu się przez blokadę drogową umieszczoną przy wjeździe na teren ośrodka, jak poinformował burmistrz Pascal Claude.
Problem polega na tym, że te działki należą do rolników, którzy koszą je, aby wyżywić swoje zwierzęta. Wybrany urzędnik wskazuje również, że teren znajduje się na obszarze zalewowym, obszarze chronionym Natura 2000, w strefie zlewni wody pitnej. I ten scenariusz nie jest nowy: te same łąki były już zajęte w 2023 roku.
Burmistrz podsumowuje swoje poczucie opuszczenia jednym zdaniem: „Znaleźliśmy się sami, bezsilni”. Tymczasem rolnicy widzą, jak ich środki produkcji zostają unieruchomione w środku sezonu zbiorów pasz.
2/4 — Próba odstraszenia szkodników za pomocą gnojówki: wideo
Już następnego dnia, w poniedziałek, 7 lipca, napięcie wzrosło. Kilku rolników przyjechało traktorami i wozami asenizacyjnymi, a następnie rozlało cuchnącą ciecz po obozowisku, aby zmusić mieszkańców do opuszczenia obozu. Naprzeciwko nich członkowie społeczności wędrownej utworzyli barierę z ludzi, blokując przejazd maszyn.
Sfilmowana scena była szeroko udostępniana w mediach społecznościowych – często pod etykietą „Cornimont”, sąsiednie miasto, a prasa regionalna trafnie umiejscowiła wydarzenia w Le Syndicat. Zdjęcia krążyły nadal po miesiącach, dowodząc, że problem dotknął drażliwej kwestii.