NEWS
Tego nie była w stanie ukryć
Zaskakujące pierwsze słowa Mai Chwalińskiej po powrocie do Polski. Kibice na to czekali
Jeszcze kilka dni temu walczyła o największy tytuł w swojej karierze na oczach milionów kibiców. Po powrocie do Polski Maja Chwalińska po raz pierwszy stanęła przed rodzimymi mediami i fanami. Emocje po historycznym występie w Paryżu wciąż były widoczne, a tenisistka nie ukrywała wzruszenia. Jej pierwsze słowa wywołały jednak zaskoczenie i żywą reakcję wśród zgromadzonych kibiców.
Historyczny sukces Mai Chwalińskiej na Roland Garros. Takiej drogi nie spodziewał się nikt
Maja Chwalińska ma za sobą bez wątpienia najważniejszy turniej w dotychczasowej karierze. Polka nie tylko po raz pierwszy awansowała tak znacząco w klasyfikacji, ale poszła o wiele dalej, niż przewidywali nawet najwięksi optymiści. W stolicy Francji rozegrała serię znakomitych spotkań i krok po kroku eliminowała kolejne rywalki.
Na jej drodze znalazły się między innymi mistrzyni olimpijska Qinwen Zheng, Elise Mertens, Maria Sakkari, Diana Parry, Anna Kalinska oraz Diana Sznajder. Chwalińska imponowała spokojem, konsekwencją i odpornością psychiczną, a każdy kolejny mecz tylko zwiększał zainteresowanie jej występami. Polska tenisistka szybko stała się jedną z największych sensacji tegorocznego Roland Garros.