NEWS
Tam rozegrał się dramat!
Była 19:51, gdy w „Wiadomościach” podano wstrząsającą informację. Prowadzącego aż wbiło w fotel
Było 19:51, gdy w “Wiadomościach” na TVP podano wstrząsającą informację. Relacje byłych podopiecznych placówki opiekuńczo-wychowawczej „Światełko” pod Łodzią wywołały poruszenie w całym kraju. Sprawa wraca do prokuratury. Śledczy dopatrzyli się nieprawidłowości w umorzonym wcześniej postępowaniu.
Dramatyczne relacje byłych wychowanków
Byli pracownicy potwierdzają: „Poniżane w sposób drastyczny”
Śledztwo wraca. Prokuratura mówi o nieprawidłowościach
Placówka opiekuńczo-wychowawcza „Światełko” pod Łodzią miała być miejscem wsparcia i bezpieczeństwa dla dzieci pozbawionych opieki rodziców. Tymczasem, jak wynika z relacji byłych podopiecznych, rzeczywistość miała wyglądać zupełnie inaczej.
W materiale wyemitowanym w „Wiadomościach” młodzi ludzie opowiadali o przemocy fizycznej i psychicznej.
Była taka jedna ciocia, która biła mnie po głowie cały czas – mówił jeden z nich.
Inny dodawał: „Notorycznie wszystkich kablami, szczotkami, książkami”. Padały również oskarżenia o zastraszanie i ignorowanie poważnych zgłoszeń, w tym dotyczących molestowania.
Starsi chłopacy przychodzili do nas w nocy. Kiedy się o tym mówiło, to się usłyszało, że się jest lafiryndą, że to nasza wina – relacjonowała była podopieczna.
Ich słowa wstrząsnęły opinią publiczną i wywołały pytania o to, czy dzieci przebywające obecnie w ośrodku są bezpieczne.